Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble hand made. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą meble hand made. Pokaż wszystkie posty
05 stycznia 2024
23 kwietnia 2022
17 sierpnia 2019
14 czerwca 2019
24 marca 2018
09 marca 2018
20 lutego 2018
12 grudnia 2016
07 października 2016
24 września 2016
18 września 2016
08 kwietnia 2016
03 marca 2016
08 grudnia 2015
31 sierpnia 2015
30 maja 2015
28 maja 2015
16 lipca 2013
Zrób to sam: stolarka i pierwszy mebelek
Nabraliśmy z synkiem ochoty na samodzielne wykonanie mebelka.
Nasze umiejętności w kwestii stolarki były żadne, ale chcieć - to móc.
W moim maleńkim pokoju bardzo brakowało mi małego stolika na dwie filiżanki kawy.
Więc zaprojektowałam mebelek, a w tym mam trochę praktyki. To stolik połączony z dwoma półeczkami na książki, czasopisma.
Potem w pewnym sklepie zakupiliśmy proste, sosnowe deski, które docięto nam do potrzebnych wymiarów.Wybrałam kolor farby - boski "pastelowy pomarańcz".
Zostało nam tylko wziąć się do pracy.
Szlifowanie papierem ściernym, malowanie, klejenie, skręcanie.
Hi hi - stanęło takie coś, co się chybotało i było za wysokie.
Więc cóż nam pozostało.
Rozkręciliśmy i z powrotem do przycinania (zmniejszyliśmy wysokość górnej półki), klejenia, skręcania. Dołożyliśmy też tylną, białą ściankę dla wzmocnienia.
I ....szok.
Stolik stoi jak murowany, rozjaśnia pokój swoim energetycznym kolorkiem.
Duma nas rozpiera, ale co tam.....
Teraz nabraliśmy ochoty na jeszcze.
Nasze umiejętności w kwestii stolarki były żadne, ale chcieć - to móc.
W moim maleńkim pokoju bardzo brakowało mi małego stolika na dwie filiżanki kawy.
Więc zaprojektowałam mebelek, a w tym mam trochę praktyki. To stolik połączony z dwoma półeczkami na książki, czasopisma.
Potem w pewnym sklepie zakupiliśmy proste, sosnowe deski, które docięto nam do potrzebnych wymiarów.Wybrałam kolor farby - boski "pastelowy pomarańcz".
Zostało nam tylko wziąć się do pracy.
Szlifowanie papierem ściernym, malowanie, klejenie, skręcanie.
Więc cóż nam pozostało.
Rozkręciliśmy i z powrotem do przycinania (zmniejszyliśmy wysokość górnej półki), klejenia, skręcania. Dołożyliśmy też tylną, białą ściankę dla wzmocnienia.
I ....szok.
Stolik stoi jak murowany, rozjaśnia pokój swoim energetycznym kolorkiem.
Duma nas rozpiera, ale co tam.....
Teraz nabraliśmy ochoty na jeszcze.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)





