MENU

30 grudnia 2013

Pracowity czas dla listonoszy

Mikołajkowo-gwiazdkowe prezenty i karteczki wciąż do mnie spływają. Oj ciężko przed świętami być listonoszem. Dla mnie listonosz w tym okresie jest jak Mikołaj, tylko czerwonego kubraczka nie nosi.

U kasiadj z bloga Szyjesię wygrałam urodzinowe candy. Dostałam przepiękną łapkę kuchenną w kształcie serca, wstążeczkowe bombki, papierowe zawieszki aniołki na choinkę i słodkiego marcepana. 



Od Danieli  z bloga Haftem malowane otrzymałam podarki świąteczne. Dzwoneczek, zawieszkę, cukiereczka – wykonane haftem krzyżykowym. A także zapas nici.



Od Agnieszki z bloga KoralikiAgi – dostałam piękną choinkę wykonaną ze sznureczka i guziczków.


Moja droga Agnieszka, która wcześniej wykonała dla mnie logo bloga, (klikając w logo przenosicie się na stronę Agi), tym razem zaskoczyła mnie. Odwiedziła mnie w pracy i wręczyła małe coś. Ha ha małe, ale jakże piękne. Do mojego kącika przy maszynie Agnieszka wykonała maszynę do szycia. Aga uczęszcza na zajęcia ceramiczne. Maszyna jest z gliny, wypalona na cudowny rudy kolor.


Od Edytki takie cuda.


Poza tym otrzymałam wiele życzeń świątecznych na przepięknych karteczkach. Od koleżanek blogowych, od dzieci i ich rodzin z Marzycielskiej Poczty. Oczywiście od mojej rodzinki.





Pięknie Wam dziękuję za każdy gest, prezent, za pamięć.



20 grudnia 2013

Najpiękniejszy prezent na święta?

Ja taki prezent otrzymuję każdego dnia.
To WY. 
Wasza przyjaźń, dobro, to, że jesteście.
Piszecie e-maile, czytacie moje gryzmoły.
Komplementujecie, dodajecie sił.

Wczoraj znów na poczcie były dla mnie przesyłki od Was, pełne pięknych podarków. Pokażę je po Nowy Roku, teraz już nie dam rady.

Ten rok był dla mnie pełen ciężkich i trudnych decyzji życiowych. Nowy zapowiada się jeszcze trudniejszy, ale DAM RADĘ!

Dziękuję Wam za wsparcie.
To zaszczyt być Waszą koleżanką, przyjaciółką, siostrą.

Ale jestem mamą i teraz to będzie czas dla moich synów.
Czas śmiechów, wariowania, gotowania, łasuchowania i grania w Monopoly.



Najpiękniejszych Świąt w życiu Wam życzę.
Takich słodko-rodzinnych, 
piernikowo-choinkowych, 
kolędowo-śmiechowych.



19 grudnia 2013

"Gwiezdne wojny" - kostium Darth Vadera



Kostium Dartha Vadera z „Gwiezdnych wojen”  miał już swoją premierę.


W Toruniu 2 grudnia 2013 r. na zlocie fanów Gwiezdnych Wojen - Star Force 2013.

Doszły do mnie słuchy, że fan szczęśliwy.

Szycie nie było łatwe, gdyż szyłam na odległość Wrocław-Szczecin. Bez przymiarek. Widząc jedynie zdjęcie i mając wymiary zdjęte przez Agnieszkę.


Strój składał się z czterech części:
  • spodnie i bluza - uszyte z bawełnianej satyny, obie części na ocieplinie, pikowane w pasy;
  • katana (kamizelka) - układana w fałdy,
  • peleryna z półkoła o  długości średnicy prawie 2,80 m, na podszewce.
Peleryna i katana uszyte ze sztywniejszej bawełny.

Praca trwała kilka miesięcy.  Ale warto było, bo Paweł zadowolony.

 







Podczas szycia nie robiłam zdjęć, bo żaden efekt pokazać, np. samą bluzę. 
Zdjęcia dzięki uprzejmości Agnieszki, robione przez nią, podczas zlotu.




18 grudnia 2013

Mój pierwszy DIY: najprostsze kartki na Boże Narodzenie

Najpierw stanowisko pracy: nożyk, nożyczki, tekturki, wstążeczki, kleje, przydasie (jakie mamy).

Potem:

1)     

2)    

3)    

4)   



5)


 6)    




7)

 A oto karteczki.
 Wysłane do dzieci z Marzycielskiej Poczty.
I do najbliższej rodziny.





W tym roku, niestety, wszystkim innym muszę złożyć życzenia wirtualnie.  Ale będą szczere.



17 grudnia 2013

Choinkowe zawieszki

Najpierw wpadł mi w oko zielony materiał w kratkę. Hmmmm
Całkiem fajny na choinki.

Usiadłam wykroiłam. 
Z polaru również wycięłam motyw choinki, ale trochę mniejszy.
Naszyłam,  zszyłam, wypchałam.


Do ozdoby użyłam koralikowe łańcuszki, guziczki, perełki.
A na jednej, czyli tej zielonej wbiłam kolorowe szpileczki.



Choinki mają na dole doszyte małe, dyndające dzwoneczki.

Jedna z nich (czerwona) powędrowała za ocean do chorej Marysi.


Gdy tak oglądam na Waszych blogach świąteczne ozdoby, to aż wstyd wystawiać moje. Ale innych nie będzie haha

A kolejny wpis – mój pierwszy kurs wykonania kartek świątecznych.


16 grudnia 2013

Puszka z różą

Okazało się, że "puszkowanie" przypadło do gustu nie tylko mi.

Kolejna puszka została ozdobiona delikatną różą.

Po włożeniu do niej lizaków, staje się ulubionym prezentem wśród studentek. Ciocia Ela zrobiła kolejne.

Sobie też zrobię, wymienię te moje łazienkowe.



U Was na blogach święta, a ja patrzę w kalendarz i widzę jeszcze tydzień i kilka dni pracy. 
Ale nie oznacza to, że nie będzie  światecznych  wpisów u mnie.
Oj będą. Mam nadzieję, że zdążę. 

PS. coraz bliżej... u mnie... na dostęp do internetu w domku.

15 grudnia 2013

Dla Adama

Wiecie skąd się wzięło to biblijne, piękne, męskie imię?

Ha ha mój Tato Adam mówi zawsze tak:

Wchodzi mężczyzna do raju i pyta się Pana Boga:
- A dam tu nie ma?

Były, tatko, były, a jedna z Twoich trzech dam,
 już dziś składa Ci  życzenia.


Wysłana  kartka:




Wielka Księga imion mówi, że imię Adam pochodzi z wielu źródeł:
- z języka hebrajskiego adam (ludzie) lub adhamah (ziemia),
- sumeryjskiego ada-mu (mój ojciec),
- akadyjskiego ad-mu (stworzony, zrodzony, dziecko)
-arabskiego adama (łączyć się).
Najczęściej przyjęte jest znaczenie biblijne: pierwszy człowiek stworzony przez Boga.


Dla mnie zawsze będziesz ada-mu - mój ojciec.

KOCHAM CIĘ MOCNO!

13 grudnia 2013

Nie pokazał się, ale był na pewno

Jak co roku, mimo tego, że czuwałam, czytając książkę, nie zobaczyłam go.
Jakiś taki skryty i milczący.
Zjadł ciasteczko, wypił mleczko i poleciał dalej na swych saniach, uszczęśliwiać innych.

Mnie uszczęśliwił.
Zostawił mi kilka drobiazgów.
No dobrze, kilka wysłał pocztą, bo miał duuuuuużo pracy.

Ramka do haftu – Mikołaj synek:



Kolorowe bałwanki na choinkę – pani Mikołajowa Beata, która przy okazji prosi, abyście nie wyrzucali korków od szampana. Wyślijcie nam, może uda się zrobić takie wesołe bałwanki na następny rok:



Koralikowy wisiorek – cholewcia - druga pani Mikołajowa Małgosia z bloga Robótkowe różności:



I pierwsze świąteczne karteczki:



I jak tu nie wierzyć i nie kochać Świętego Mikołaja!!!
Kochany Mikołaju, będę grzeczna, wróć za rok, 
a dziś DZIĘKUJĘ

12 grudnia 2013

Turkusowy imbryk

Turkus, błękit, niebieski – niby to samo, a jednak inne.
W tych mniej więcej kolorach jest kuchnia Magdy.

Miałam wpaść na pogaduchy, ale tak bez niczego?
O nie. Szybka decyzja, wybór haftu.
Dwa popołudnia i można iść.


Prezencik się podobał.

I chyba jak u mnie, łapka będzie bardziej ozdobą, niż praktycznym przedmiotem.

11 grudnia 2013

Zapuszkowana kokarda w groszki

To była miłość od pierwszego ujrzenia.
Ten wzór to „HICIOR”.
Pewnie zrobię go jeszcze w innych kolorach.

Nie powiem, że się nie pomyliłam w liczeniu krzyżyków.
Ale zrobiłam to umiejętnie po obu stronach ha ha

Kokarda jest koloru ciemno czerwonego.
Ma kremowe kropki, a otoczka wokół nie jest „zakrzyżykowana”,
wygląda wtedy jak koronka.


I zapuszkowałam ją, no może nie do końca, ale.
Dumnie prezentuje się na puszce od kukurydzy wraz  z kolorowymi kredkami.

Ach jestem z siebie dumna, a rzadko mi się zdarza takie samouwielbienie.

10 grudnia 2013

Torba sportowa na sprzęt treningowy

Są praktyczne, w różnych fasonach, różnych marek.
Wybór duży, ale są cholernie drogie.

Usiadłam, policzyłam, przeliczyłam i na czysto zaoszczędziłam 100 zł.
To chyba dużo.

Zakupiłam materiał odporny na wodę i oleje. Dodatki w postaci pasków parcianych 3 cm i 5 cm szerokości oraz 3 szt. plastikowych klamer do mocowania i ściągania paska. Zamki miałam.


Wymierzyłam, zrobiłam formę.
Potem powstała czerwona aplikacja na boczną, zewnętrzną kieszeń.

Pozszywałam. Dodatkowo uszyłam wkładkę usztywniającą spód torby.

I usłyszałam:
- Biorę jutro na trening.
- Ok.

Na drugi dzień po treningu muay thai usłyszałam:
- Koledzy pytali, gdzie kupiłem torbę.


Nic nie powiedziałam, ale serce mi się radowało.








Do świąt dwa tygodnie, a ja o torbach, ale mam wam tyle do pokazania. Potem nie będzie kiedy.

09 grudnia 2013

HOME - mój dom

Nie ważne, że wynajmuję mieszkanie. 

Czuję, że to jest mój DOM, mój HOME.


Ostatnio przy wizycie koleżanki, usłyszałam:
  -  Elu, jak się wchodzi do Ciebie, to od razu człowiek czuje się jak w domku. Tak wita z każdego kąta twoja dusza, twoje ozdoby.

Hmmm… a może powitać moich gości, których mam mnóstwo,  jeszcze piękniej.





Sztuka haftu krzyżykowego trochę opanowana.  Więc usiadłam i zrobiłam projekt.
Od początku do końca to moje dzieło, dlatego jestem z niego taka dumna. Nie ma w domu internetu, więc musiałam sama zakasać rękawy.

Biała kanwa, muliny w czterech odcieniach koloru niebieskiego.
Niebieski dlatego, że to taki czysty kolor.
A w przyszłości chcę jeszcze odnowić komodę, która dostanie niebieski dodatek.
 Dywanik-chodniczek też ma niebieskie akcenty.

Każda literka wyrysowana i wymierzona oczkami kanwy.

Napis HOME powstał dosyć szybko.


Od początku wiedziałam mniej więcej jak ma wyglądać zawieszka.


Ozdobiłam kolejną, nową techniką dla mnie – haftem wstążeczkowym.




Całość obszyta jest białą 6 mm ozdobną pasmanterią.

Tył zawieszki z miękkiej pianki, aby nie brudziła się od ściany.
Usztywniona tekturą, którą można łatwo wyjąć do prania.



Zawieszka otrzymuje dodatkową porcję światła, odbitą z wiszącego obok lustra.

Lustrzane odbicie dodaje uroku.



06 grudnia 2013

Krzyżykowe serce

Jak czegoś nie umiem, to pragnę się tego nauczyć.
Od bardzo dawna chciałam spróbować swoich sił w hafcie krzyżykowym,
ale bałam się, ze względu na wzrok.
Nie chciałam dodatkowo obciążać i tak już chorych oczu.

Pewnego dnia moja przyjaciółka Magda dała mi kawałki kanwy, o różnej gęstości. Wytłumaczyła po troszku, na czym polega haft krzyżykowy, jak to się wykonuje, na co zwracać uwagę. Nie miałam wyjścia - zaczęłam próbować.

I wiecie co - wciągnęło mnie jak nic.

Robię już kolejny haft, a z internetu pościągałam sobie kilkanaście wzorków.
Na razie proste rzeczy, aby nauczyć się, jak będzie mi łatwiej stawiać krzyżyki.
Bardzo staram się, aby lewa strona była w miarę „przyzwoita”.

Dzisiaj moja pierwsza praca - krzyżykowe serce w dwóch odcieniach czerwieni.

Przód haftu:


I strona lewa:


Z haftu powstała karteczka dla Alicji Kosmali, jako dodatek do poduszki, o której TU pisałam.
Karteczka ma złotą bazę i czerwone dodatki.

W środku kieszonka na włożenie listu.