Styczeń minął nie wiadomo kiedy. Wokół panują jakieś wirusy. W pracy zamiast siedmiu osób personelu, jesteśmy tylko w trójkę. Więc powrót do domu, do ciepłego koca, gorącej herbaty, ciszy i spokoju jest bardzo, bardzo potrzebny.
Doceniam takie dni i jestem za nie ogromnie wdzięczna. Kiedy mogę tak jak dziś, poleżeć w łóżku z kubkiem kawy. Z książkami, robić notatki, uczyć się.
Co robić w tym miesiącu lutym?
ha ha Nie ma co myśleć. W miesiącu lutym działam przy najważniejszych dla mnie zaproszeniach ślubnych.
