Tym razem to cały damski komplecik: Kosmetyczka + torba na śniadanie do pracy + ... Oj nie powiem więcej, bo przyszła właścicielka wie tylko o tych dwóch rzeczach. Trzecia to będzie niespodzianka. Najbardziej się cieszę, że wpadła Wam w oko szara kosmetyczna z czerwonymi dodatkami. Aga też taką zażyczyła sobie, a że już wiadomo jak wygląda - nie strach pokazać.
Jejku jejku szaleństwo totalne u mnie. Zabrakło mi tamborków na hafty, ale Beatka może mnie poratuje. Spotkanie przy kawce mamy umówione na sobotę. YUPI!!! Mam dwa tamborki, a jeszcze dwa muszę mieć, aby wszystkie cztery robótki szły miarowo i w terminie. A szycie też nie stoi i nie leży.. Maszyna turkocze aż miło, a ja nie wiem, co Wam pokazać, czym się pochwalić, bo tyle tego jest. Elko, Ty chwalipięto... już.... już spokój.
No cóż, dziś małe pożegnanie. Pokazuję ostatnie dwie kosmetyczki - sprzedano. Wstydliwe - czerwienią się, a zarazem pysznią się. Dumne ze swych białych kropeczek.