Chęci to jedno, a umiejętności - to drugi biegun.
Bardzo chciałam uszyć wielkanocnego zająca, ale..
Oj i tych "ALE" jest mnóstwo.
Materiał musi być gęściej tkany, aby przy wypychaniu nie rozchodził się jak ten, którego użyłam.
Forma musi być sprawdzona i wypróbowana, aby efekt końcowy zadowalał.
Do wypychania musi być coś super, a nie moja ocieplinka.
Ja muszę nabrać wprawy do szycia małych form.....