Tym razem to raczej duże jany, a nie jaśki,
bo poszyłam
większe poszewki.
A to dzięki Wam, bo przysyłacie materiały.
Ja też staram się
jakiś fajny „upolować”.
Jak zawsze szybciej robię niż myślę.
I tym sposobem nie mam porządnych zdjęć,
np. pięknego
materiału w krokodyle,
który dostarczyła Beata Pędzik.
Materiał w misie (flanela) jest od Danieli.
A w czterolistne koniczynki z biedronkami ode mnie.
Od 28 maja do 6 czerwca (nadanie na poczcie) udało mi się
uszyć 13 sztuk.
Do szpitala w Sandomierzu:
1 szt. – wymiar 40 x 55 cm – (misie + biedronki)
2 szt. – wymiar 75 x 65 cm – (krokodyle)
Do szpitala w Rybniku:
2 szt. – wymiar 56 x 56 cm – (krokodyle)
Do szpitala w Starachowicach:
1 szt. – wymiar 70 x 40 cm – (krokodyle + biedronki)
Do szpitala w Bydgoszczy:
4 szt. – wymiar 50 x 60cm – (misie + biedronki)
Do Domu Dziecka w Kowalewie:
3 szt. – wymiar 35 x 35 cm – (misie + krokodyle)
Razem uszyłam już - 77 szt.
A na koniec prośba:
Kto może i chce się podzielić nićmi do szycia będę
wdzięczna.
Jakiekolwiek kolory, u mnie schodzą jak ciepłe bułeczki.
Ale przy takiej ilości szycia, wcale się nie dziwie, że moje
zapasy skurczyły się prawie do zera.
Oczywiście materiały na jaśki do szpitali wciąż są potrzebne.
Dziękuję za tyle pięknych słów pod pingwinią poduszką.