Ha ha ha A co tam. Ożeniłam, połączyłam na zawsze. Pan Dżins z fioletową, błyskotliwą Panną Taftą. Związek trwały, na długie lata, w zgodzie i symbiozie. I nieważne, że Pan Dżins to leciwy pan, który już swoje odsłużył. W poprzednim życiu był parą jeansowych spodni. Ale każdemu trzeba dać drugą szansę. I on ją wykorzystał na maksa. A Panna Tafta? Oj kusicielka. Mieni się wszelkimi odcieniami fioletu, ukochanego koloru Agnieszki.
Mój haft płaski wychwalający miłość został zagospodarowany. Dziś zasypię Was zdjęciami, ale co tam, teraz mowa obrazkowa szybciej trafia do ludzi. Ptaszki trafiły na torebkę uszytą ze starych jeansowych spodni. Cały projekt od wykonania szablonu torebki, po jej uszycie jest mój. Jedynie obrazki tych dwóch ptaszków znalazłam w sieci. To dwa osobne rysunki, ale ja połączyłam je w jeden projekt.