MENU

28 lutego 2015

Fioletowo-dżinsowy mariaż - Torebka

Ha ha ha
A co tam. Ożeniłam, połączyłam na zawsze.
Pan Dżins z fioletową, błyskotliwą Panną Taftą.
Związek trwały, na długie lata, w zgodzie i symbiozie.
I nieważne, że Pan Dżins to leciwy pan, który już swoje odsłużył. W poprzednim życiu był parą jeansowych spodni. Ale każdemu trzeba dać drugą szansę. I on ją wykorzystał na maksa.
A Panna Tafta? Oj kusicielka.
Mieni się wszelkimi odcieniami fioletu, ukochanego koloru Agnieszki.

Bo to dla niej i na jej zamówienie powstała ta torebka.
To już druga torebka recyklingowa.
Pierwsza była z  zakochanymi ptaszkami KLIK
Ta ma ozdobne detale w środku.
Wewnętrzna kieszonka z fioletowym zamkiem i z karabińczykiem.
Widzicie, za każdym razem jak pada inaczej światło, tafta ma inny odcień fioletu.






Ozdobna kieszeń zewnętrzna z tylej strony torebki. 
Do jej zrobienia wykorzystałam przednią kieszeń spodni wraz z paskiem. Oczywiście dodałam fioletowe stębnówki.


A z przodu, tuż pod klapką, fioletowa kieszonka, np. na telefon komórkowy.



Torebka ma regulowany pasek.


I cała torebusia

Kurcze, nie mogło zabraknąć mojej metki, ale tym razem w torebce znalazło się moje transferowe logo.




Jeszcze do północy macie szanse na nagrody:
MIŁOSNE LOVE STORY 
zaprasza 
KLIKnij w obrazek





z gorącymi

10 komentarzy:

  1. Super wyszła! Ach, jak ja lubię takie nietypowe i nieoczywiste połączenia:)

    OdpowiedzUsuń
  2. No kurczę świetna. I kolory mi się podobają. Jesteś genialna.

    OdpowiedzUsuń
  3. rewelacja! recykling kocham i tyle. a torebeczka jest prześliczna i te wszystkie detale, podziwiam dokładność :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo udany mariaż :) Niech żyją długo i szczęśliwie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo profesjonalna torebka, wiem co mówię, bo jestem zwariowaną wielbicielką torebek, zwłaszcza listonoszek. Super Elu :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne połączenie. Ogólnie jestem pod wrażeniem. Precyzja i dokładność, po tej torebce widać doświadczenie. Ostatnio z maszyną nieszczególnie się lubimy, ale w końcu muszę się z nią przeprosić. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocham Pana Dzinsa bo cudnie można go wykorzystać na wszystkie możliwe sposoby.Wystarczy popatrzeć jak Ty to zrobiłaś...Małżeństwo doskonałe:)

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie