MENU

02 lutego 2015

Jak ciepłe bułeczki - kosmetyczki

Jejku jejku szaleństwo totalne u mnie.
Zabrakło mi tamborków na hafty, ale Beatka może mnie poratuje. Spotkanie przy kawce mamy umówione na sobotę. YUPI!!!
Mam dwa tamborki, a jeszcze dwa muszę mieć, aby wszystkie cztery robótki szły miarowo i w terminie.
A szycie też nie stoi i nie leży..
Maszyna turkocze aż miło, a ja nie wiem, co Wam pokazać, czym się pochwalić, bo tyle tego jest. Elko, Ty chwalipięto... już.... już spokój.


Więc dziś to, co już poszło w świat....
A rozeszły się jak ciepłe bułeczki z najlepszej piekarni, co mnie bardzo cieszy.
Więc osiądźcie wygodnie - włączam projektor ze zdjęciami.
KOSMETYCZKI - w czerwieni, w szarości i w różach.
Chyba idealne na prezent walentynkowy?






















Jeśli komuś się podobają można się uśmiechnąć :-)
uszyjemy nowe. 

Mam jeszcze do pokazania "uszytki" z tamtego roku, spódnice, pufy...   Ech... zamęczę Was.

Na dzisiaj to wystarczy.


15 komentarzy:

  1. Świetne. Zachwycam się każdą, bo są naprawdę piękne. Pozdrawiam serdecznie i czekam na resztę uszytek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze. Nie dziwię się, że rozeszły się jak świeże bułeczki.
    uwielbiam Twoje chwościki

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystkie cudowne aż trudno wybrać najpiekniejszą bo wszystkie cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczniutkie małe kosmetyczki, od koloru do wyboru :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta szara jest cudna ale i czerwona niczego sobie :)
    I na blogu posprzątane :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Te czerwona to moja faworytka, chociaż ta w kwiatki....e, co tam każda śliczniutka! Pozdrówka ślę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Elu, zamęczaj zdjęciami :)))) Kosmetyczki piękne, zwłaszcza ta w róże :)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ty masz czas na etatową pracę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, Oczywiście każdego dnia od 7-15, i na pracę w Ognisku Wychowawczym ,i na gotowanie pranie....... haha dobra organizacja pracy i nie oglądanie TV

      Usuń
  9. Nika z poprzedniego komentarza to ja, grazka. Poleciało z konta córki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dziwię się, że znikają w ekspresowym tempie, takich cudnych nie kupi się w sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Eluniu, jeszcze raz dziękuję, bo dzięki Tobie odkopałam właściwy login do komentowania.

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie