Stokrotki wyhaftowałam już jakiś czas temu.
Cierpliwie czekają na kontury.
Mam dużo czasu, bo w końcu będą dla mnie.
Więc nie śpieszno mi.
A tu ich lewa strona.
Nie jest idealna (tak jak lubię),
bo już oko i ręka nie takie sprawne.
Jakiś czas temu uszyłam przyjaciółce
na zaległe urodziny kosmetyczkę z jeansu
metodą patchworku.
Do środka włożyłam voucher do Empiku.
Niewiele ostatnio tworzę,
bo pochłonęła mnie praca zawodowa.
Dokształcam się mimo,
że zaraz emerytura.
Zabieram się za ostatnie dwa albumy
dla koleżanek z pracy.
W ramach pamiątki po mnie.
Pozdrawiam Was serdecznie,
zaglądam do Was zawsze!!!!






Śliczny haft i super kosmetyczka. Pozdrawiam cieplutko Elu.
OdpowiedzUsuńMadziu wielkie !!!!!!!!!!! dziękuję za wszystko
UsuńStokrotki cudowne a jak kontury dojdą to będzie bajka.Kosmetyczka rewelacyjna, pracochłonna ale Ty to lubisz, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńhehe porzuciłam je, czekają, bo nie to światło teraz - wychodzę i wracam jak ciemno.
UsuńJa tam nigdy w hafcie nie miałam takiej idealnej lewej strony jak Twoja. Cudny ten haft stokrotek, a konturów nienawidzę wyszywać . Co do kosmetyczki to podziwiam , fajny prezent dostała Twoja przyjaciółka. Nauki nigdy nie za wiele , dokształcaj się póki możesz , bo na emeryturze jakoś czas leci szybciej niestety i na nic nie ma czasu o dziwo !!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Nie strasz mnie Aniu, bo mam tyle planów, a emerytura przesunięta na kolejny 2027 rok - nie przeżyłabym teraz za nią.
UsuńStokrotki są piękne. A kosmetyczka... wow! Ja do szycia mam dwie lewe ręce. Zwykłej prostej bym nie uszyła a co dopiero w takim kształcie, masz talent :)
OdpowiedzUsuńE tam kochana dałabyś radę, nawet ręcznie. Dziękuję za pochwały
UsuńJestem pod wrażeniem lewej strony haftu... Stokrotki śliczne, a kosmetyczka fajna. Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńAnetta, co tam mój haft do Twojej frywolitki, to pikuś.
Usuń