MENU

10 grudnia 2013

Torba sportowa na sprzęt treningowy

Są praktyczne, w różnych fasonach, różnych marek.
Wybór duży, ale są cholernie drogie.

Usiadłam, policzyłam, przeliczyłam i na czysto zaoszczędziłam 100 zł.
To chyba dużo.

Zakupiłam materiał odporny na wodę i oleje. Dodatki w postaci pasków parcianych 3 cm i 5 cm szerokości oraz 3 szt. plastikowych klamer do mocowania i ściągania paska. Zamki miałam.


Wymierzyłam, zrobiłam formę.
Potem powstała czerwona aplikacja na boczną, zewnętrzną kieszeń.

Pozszywałam. Dodatkowo uszyłam wkładkę usztywniającą spód torby.

I usłyszałam:
- Biorę jutro na trening.
- Ok.

Na drugi dzień po treningu muay thai usłyszałam:
- Koledzy pytali, gdzie kupiłem torbę.


Nic nie powiedziałam, ale serce mi się radowało.








Do świąt dwa tygodnie, a ja o torbach, ale mam wam tyle do pokazania. Potem nie będzie kiedy.

9 komentarzy:

  1. Jestem pod wrażeniem. Ja nie przepadam za szyciem, więc Twoje umiejętności to mistrzostwo świata. Podziwiam i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Janeczko, każda z nas, ma tak, że jedno robi lepiej, inne mniej, ale do mistrzyni mi daleko. Nie mam cierpliwości do dokładności.

      Usuń
  2. Słowa syna pewnie zostały w serduszku na zawsze . Takie chwile trzeba pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow, wygląda profesjonalnie, jak ze sklepu albo i lepiej jeszcze! A 100 zł, to całkiem sporo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale z ciebie zdolna kobieta:):)
    Pozdrawiam
    Uznanie u młodzieży:):) to jest coś!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. torba jest wyczebista...... normalnie niewiem co napisać Zdolniaszka z Ciebie jak nic kochana <3 buziakiii

    OdpowiedzUsuń
  6. Profesjonalnie uszyta i do tego to logo - nie mogła się nie spodobać :-)

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie