MENU

09 marca 2018

Upcyklingowa gablota na dziurkacze


Szuflada.
Porzucona.
Niechciana.
Stała sobie tuż obok śmietnika.

I dostałam po oczach.
Och,  jaka ona będzie piękna.

Tylko czy tu na mnie poczeka?
 
Właśnie  z Emilką podążałyśmy na kawkę. 
Pyszną kawę z wiśniami.

W drodze powrotnej kciuki zaciśnięte,
żeby tylko szuflada stała tam,
gdzie ją widziałam ostatni raz.

JEST!!!!!
Złapałam i już nie wypuściłam.
MOJA CI ONA!

Odleżała.
Odczekała.
Nabrała mocy,
zanim się za nią zabrałam.
Rok.
Calutki rok czekała cierpliwie.

WARTO BYŁO.

Teraz mam piękną gablotę na moje dziurkacze. 

Pomalowałam ją na czarno.
Oczywiście moją ulubioną, 
szybkoschnącą emalią Altax.

I wstępne układanie dziurkaczy.
Moja kolekcja to 34 szt. 

Potem wkręcanie wkrętów.

Pomalowanie na biało małej półeczki,
na której stoją małe dziurkacze.
I powieszenie na ścianie.

Teraz widzę, jakie mam dziurkacze.
Nie niszczą się.
Nie walają po kątach.
A gablota wpasowała się do pokoiku.

Dodatkowo wciąż jest oryginalne 
zamknięcie .
Jakbyś ktoś miał, taki ozdobny kluczyk,
chętnie przygarnę. 

4 komentarze:

  1. Ale fajny pomysł, a dodatkowo imponująca kolekcja dziurkaczy :) Bardzo fajnie to wygląda, jest przejrzyście i praktycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysłowa jesteś :) I ile Ty masz dziurkaczy ... :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny pomysł na kolekcję dziurkaczy. Jestem pod wrażeniem ilości Twoich dziurkaczy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a tak się jakoś nazbierało przez lata, Sama byłam zaskoczona ilością hihi

      Usuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie