MENU

14 marca 2018

Zrzędliwy post


Cześć.
Ostatnio moim największym marzeniem,
jest chwila odpoczynku.
Tak się złożyło, że w pracy zawodowej
napiętrzyły się budowy.
Jedne projekty, nowe. 
Inne budowy muszę odebrać,
przygotować całą dokumentację powykonawczą. 
Więc siedzę w pracy od rana,
 a ostatnio nawet w weekend.

I tak sobie myślę wieczorami,
 kiedy zmęczona nie mogę zasnąć: 
Po co to wszystko?

Wiem, wiem.
 Muszę pracować, muszę zarabiać.
 Trzeba opłacić wynajem, trzeba coś jeść.
Te podstawowe rzeczy mi wystarczą.

Nigdy nie byłam kobietą, która szaleje i kupuje
 ciuchy za ciuchem
 but za butem, 
kosmetyki, biżuterię, torebki. 

Kupuje wtedy, kiedy naprawdę muszę.

Za to mogłabym poszaleć w sklepie budowlanym,
albo w sklepie z tkaninami lub scrapbookingiem.

Coraz bardziej zaczynam unikać ludzi.
domu do pracy,
z pracy do domu,
a po drodze jakieś szybkie zakupy. 

Uwielbiam wieczory i popołudnia,
 kiedy mogę zaszyć się w moim pokoju.
Cisza absolutna. 
Uwielbiam muzykę, 
a ostatnio słucham jej tylko w pracy. 
W domu naprawdę cisza i spokój. 

Czuję wtedy, że czas wolniej ucieka.
Z drugiej strony.

Nie chce unikać ludzi!
Lubię spotkania z koleżankami przy kawie.
Lubię nasze spotkania hafciarskie.

 Może to przemęczenie powoduje,
  że szukam samotności.

 Ostatnio, jak wiecie, odbył się
I Zlot Dolnośląskich Blogerów.
Było kameralnie i pozytywnie.
Więcej - jak tylko obrobimy zdjęcia.

A te zdjęcia, do dzisiejszego posta,
pochodzą od Malwinki, 
Academy Of Beauty Make Up Artist 

prze-zdolnej dziewczyny,
która zrobiła mi fryzurkę i makijaż.

Mój pierwszy!!!! makijaż w życiu na Zlot.

Takie rzęsy, takie firanki.
Tylko na jeden raz.
To nie moja bajka.


Nie chce być zrzędliwą, zgryźliwą, 
marudną, narzekającą staruszką!!!

Więc dosyć już narzekania i stękania.
Tylko czasem trzeba
i nie ma czego się wstydzić.
Każdy ma prawo do postękania
przez kilka chwil.

U mnie niby spokój, a dzieję się.
Meble przerobiłam.
Kartki tworzę.
Haftuję.
Układam.
Porządkuję.
I kupuję.
Nudno tak hii hii


17 komentarzy:

  1. Ech, czasem trzeba z siebie wyrzucić, żeby się nie udusić. Trzymaj się kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba Marysiu, aby nie kisło w środku hihi Buzialki Luneczko

      Usuń
  2. Dokładanie! Każdy ma prawo mieć gorsze i lepsze chwile! I super, że na blogach coraz więcej osób pokazuje też te gorsze momenty, bo wtedy mamy obraz prawdziwej osoby, a nie tylko obrobionego, polukrowanego świata, w których zawsze jest pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo życie to nie lukier, tylko czasem i kwasy okropne
      ale też są potrzebne, aby docenić inne słodycze
      pozdrawiam

      Usuń
  3. Ja jestem 'mloda' ,a uwielbiam cisze i spokoj i kiedy mam przerwe w pracy to znikam schowac sie do samochodu. Zeby zamknac oczy, zrelaksowac sie, wsluchac w cisze. I pomimo tego,ze uwielbiam byc pomiedzy ludzmi to brakuje mi tego wlasnie wewnetrznego spokoju, wyciszenia.
    Pieknie wygladasz!!! fryzura i makijaz na medal

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miniu - dziękuję, aż się zrumieniłam

      Usuń
  4. Kazdy potrzebuje spokoju, ciszy, chwili samotnosci etc. Milego dnia!-)

    OdpowiedzUsuń
  5. dobrze, dobrze byle nie za długo Eluś!

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna fryzura i makijaż. Ja wczoraj zrobiłam sobie grzywkę tej samej długości - ale sama, nożyczkami, przed lustrem ;) Na pewno nie wyszło tak fajnie jak u Ciebie, ale nie narzekam (bo to też był pierwszy raz) :)
    Czekam na zdjęcia ze zlotu i życzę, żeby to przemęczenie minęło. Przyjdzie wiosna, będzie lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej Aneczko, hmmm sama grzywkę to ja też bardzo często rach ciach hihi a potem opiernicz od fryzjerki zbieram

      Usuń
  7. Zazdroszczę zwłaszcza końcówki twojego posta. ja od kilku dni siedzę literalnie na kanapie. zaraz po pracy siadam i wstaję przed spaniem. Masakra. Nie mogę się zmobilizować, dlatego mimo twojego zrzędzenie i tak ci zazdroszczę. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hanuszko kochana, to minie, a tymczasem leż odpoczywaj i zbieraj energię z kącików domowych
      buzialki ślę

      Usuń
  8. Jeśli ulżyło ci trochę, to dobrze. Nikt nie jest non stop na sto procent. Świetnie wyglądasz, a rzęsy faktycznie jak firanki. Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Elu, czasem człowiek musi, bo się udusi. Ja jestem już w takiej komfortowej sytuacji, że nic nie muszę, ale zawsze staram się coś zrobić(poza typowo domowymi "obowiązkami"),coby się trochę dowartościować i móc wieczorem powiedzieć, że to był dobry dzień. Elu, bardzo ładna fryzurka, makijaż też, możesz zalotnie machać "firankami".......hehe. No i jeszcze jedno, wierzę, że pragniesz ciszy, spokoju, odpoczynku........ale kobieto, Ty cały czas coś robisz......więc jak z tym pragnieniem u Ciebie?.....hehe. Ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Elu, to normalne, ze czujesz się przepracowana, zmęczona, może czasami zniechęcona, ale najważniejsze, że wiesz, co jest dla Ciebie ważne i wartościowe. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawienie komentarza.
Doskonale rozumiem, że czasu masz mało, więc kliknij tylko w okienko, że byłaś/byłeś.
To motywuje do pracy.
Zapraszam ponownie i pozdrawiam
Ela