MENU

25 listopada 2015

Haft krzyżykowy: Filiżankowa wróżka metryczka - część 5 prawie koniec


Witam Was gorąco i błogo. Oj błogo. Mogę odetchnąć, bo zdążyłam na czas.

Maja jeszcze w brzuszku mamy i niech tam zostanie do grudniowych dni.

Ja już mogę spokojnie odetchnąć i wziąć się za kolejną metryczkę, czyli za
bobasa w skrzydłach anioła wg schematu Alisena nr 1129 i za szycie.
 

W metryczce "Teapot Fairy" wg schematu CSDRinna zostanie tylko wykonać imię i dane techniczne, czyli data urodzenia, waga, wzrost. Potem pranie, krochmalenie, usztywnianie fizeliną, prasowanie i oprawienie.


Dziś postępy w haftowaniu listopadowym


Z 01.11.2015 r.

Z 021.11.2015 r.

Z 03.11.2015 r.

Z 04.11.2015 r.

Z 05.11.2015 r.

Z 06.11.2015 r.

Z 07.11.2015 r.

Z 11.11.2015 r.

Z 15.11.2015 r.






Z 18.11.2015 r.
 
Z 21.11.2015 r. - skończone bez konturków

Z 22.11.2015 r. kontury również zrobione
 
 
 
 

I jak zawsze lewa strona robótki:


Wprawne oko wyłapie, że nie obyło się bez prucia, ale to chyba normalne....


Powiem Wam uczciwie, że takie dokumentowanie postępu prac jest super. Teraz jak ktoś się spyta, ile czasu zajmie  mi wykonanie takiej metryczki - szybko policzę.







Pozdrawiam 
Elżbieta A.


24 komentarze:

  1. No moi zdaniem poszło Ci ekspresowo zwłaszcza, że wiem iż siedziałaś jeszcze i w pracy i nad innymi fajnymi rzeczami, jak chociaż wachlarz... A dziewuszka jest przesłodka, ale o tym już pisałam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny jest ten haft :-) Też chyba zacznę dokumentować postępy :-D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczności... Widać ile pracy jest w tym obrazku ale efekt niesamowity. Szkoda, że moje "plecki" tak nie wyglądają. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O jakie to piękne! - moja pierwsza myśl.
    Ależ się napracowałaś dziewczyno! I już za kolejną się bierze. Normalnie "siłaczka" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przesłodka ta wróżka, cudny hafcik. Widzę, że mamy taki sam system haftowania: nitka do końca i potem następny kolorek, tyle, ze moja lewa strona chyba nie wygląda tak elegancko :) No i tempo masz zabójcze ;-)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna wróżka:) Masz rację, że takie dokumentowanie postępów warto robić i ma ono niewątpliwie charakter motywujący:)) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiekna ta wrozka. Kocham takie hafty!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przecudnie wyszło! Normalnie wróżka do zakochania :)
    I świetny pomysł z tym dokumentowaniem postępów :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Elu, ten hafcik mnie oczarował. Wróżka jest słodka i nie mogę oderwać oczu od tłuściutkich stopek i rączek oraz pyzatej buźki. Bobas będzie miał pamiątkę na całe życie.
    Zawsze podziwiam Cię za staranność wykonania pracy. Gratulacje!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przeurocza ta wróżka! Wygląda zjawiskowo!

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesamowicie to wygląda , cudo pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  12. Przesłodki aniołek!! Cudna taka pamiatka!

    OdpowiedzUsuń
  13. Prześliczna lewa strona, ale ja nie będę już uczyła się tak dbać o tę "gorszą stronę" .Przecież i tak zakleja się ją, ale u ciebie jest cudna !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziewczyny - nawet nie wiecie (e tam - wiecie) jaki miodek spłynął na moje serduszko.
    Tyle miłych słów. Tyle pochwał. Ale woda sodowa do głowy mi nie uderzy bez obaw.
    Dodałyście tylko wiary i skrzydełek weny.
    Dziękuję Ci Luna - Ty wiesz sama najlepiej, że mój czas musi wystarczyć na wszystkie moje pasje i - spotkania z Wami, bo życie bez przyjaźni, znajomości, pogaduszek przy kawie - marne, oj marne.

    Beatko - sobotni poranek z kawusią u Ciebie - już zaklepane.

    OdpowiedzUsuń
  15. Elu, jak Ty to robisz, że lewa strona wygląda prawie jak prawa. U mnie lewa strona wygląda jak inny obrazek :))) Haft i wykonanie baaaaaardzo mi się podoba, będzie śliczna metryczka :)
    Pozdrawiam, Dorota

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękny haft. A lewa strona wprost imponująca.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspanialy hafcik nie spotkalam sie jeszcze z tym wzorem Lewa strona - bez slow. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie