Nie tylko ja, ale pewnie miliony osób zastanawia,
co to za syf został na nas wypuszczony.
Nie wierzę w wirusa.
To kiedyś musiało się stać....
Staram się normalnie żyć i nie wpadam w panikę,
ale martwię się...
tak po ludzku... o każdego....
Pozostaje wierzyć, że będzie dobrze.
Że nasze plany i marzenia, kiedyś się spełnią.