MENU

05 czerwca 2015

Haft krzyżykowy: Wieczór panieński



Uwielbiam dobry humor.
A jeśli jest jeszcze w najlepszym wydaniu.

Taki jest wzór z kolekcji Margaret Sherry  "The Hen Night".


Wiem, wiem -  "Wieczór panieński", ale ja nazwałam ten wzór - "Kury na rauszu" - no tak mi się skojarzyło...

Schemacik macie TU.


Moja wersja troszkę rozszerzona, tzn. kury będą bardziej oddalone od siebie, bo musiałam dopasować do pewnego projektu. 

Użyję też koralików. 

A co to będzie?

Jeju - jak uda się skończyć haft - to wtedy się okaże, czy projekt będzie możliwy.
 Na razie odczytywanie schematu idzie mi opornie.






Oczywiście to już wyższy poziom haftowania, więc uczę się, pytam mądrzejszych od siebie co i jak.


Na szczęście haft przeznaczony jest dla mnie, więc jeśli nawet się nie uda, zostanie u mnie.

Mało mnie ostatnio u Was, wpadam obejrzę i znikam. Niestety oczy i na dodatek cieśnia nadgarstka dają o sobie znać. 
Ostatnio nawet nie czytam książek, tylko  słucham na mp3.

Co będzie jak stracę wzrok... nie myślę.

PS.

Tu pragnę z całego serca podziękować Babci Helenie - osobie, której nie znam, a która wczoraj wysłała mi na e-maila lepszy schemat kurek.
Oprócz schematu dostałam tyle ciepłych słów, że rozpuściłam się jak czekolada.

Heleno - dziękuję. Od razu haft ruszył z miejsca.




Pozdrawiam 
Elżbieta A.

16 komentarzy:

  1. Miałam podobne skojarzenie -wstawione kury:)) Haft zapowiada się ślicznie, choć czasami potrzebne są modyfikacje. Udanego weekendu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada sie fajny projekt ;). Super hafcik. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Obejrzałam schemat, łatwy nie jest i chyba troszkę niewyraźny!
    O oczka dbaj. Ty masz problem z nadgarstkiem jaz barkiem :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Krzyżyki lubię, czekam więc na efekt. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajrzałam do schematu i powiem, że nie jest łatwy. Chociaż haft jest uroczy i rozśmieszyłaś mnie swym tytułem. Ciekawa jestem co z niego zrobisz :)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe, Twoja nazwa bardziej do mnie przemawia. Ciekawe co zalęgło się w tej Twojej szalonej głowie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Choć nie siedzę w szydełku, czy drutach to lubię takie ręczne robótki :)
    Misterna praca i do tego chyba czasochłonna?....ale efekt potem jest cudny!
    Miłego dnia Elu dla Ciebie :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne są te kurki, planuje jakieś wyhaftować, ale nie mogę się zdecydować na wzór ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy hafcik, wychodzi Ci ślicznie. Pozdrawiam serdecznie i zdrówka życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wcale się nie dziwię Elu, że szło Ci opornie, nawet przy zdrowych oczach zalinkowany schemat sprawiałby problemy. Ciekawa jestem efektu końcowego, znów szykuje się coś ciekawego, jak zwykle u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na pewno wyjdzie ślicznie, nie masz się co martwić na wyrost :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem bardzo ciekawa tych kurek :) Też mam problemy z nadgarstkami i to w obu rekach; jako rehabilitację zalecono mi druty - rozruszanie nadgarstków - u mnie to wszystko od kręgosłupa Zdrówka życzę i cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cieszę się, ze dostałaś wyraźniejszy schemat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - nawet nie wiesz, jak ja się ucieszyłam, skończyłam już pierwszą kurke i zaczęłam drugą teraz idzie mi jak z płatka

      Usuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie