MENU

18 sierpnia 2015

Sentymentalna podróż po wspomnienia ze starą walizką w tle

 
Witam Was.

To były piękne dni spędzone z rodzicami i siostrą.
Mieliśmy tyle minut tylko dla siebie.
Czas na kawę, działkę, sad, robienie przetworów, rozmowy.

Tego mi było potrzeba.
Nawet moja mama mnie zaskoczyła, mówiąc wiele miłych, pozytywnych słów do mnie i opowiadając o swoich czasach młodości.
Dobrze znać losy najbliższych, wiedzieć jakie są nasze korzenie.

Teraz tylko proszę Boga, aby walka mojego taty z chorobą pozytywnie się skończyła i niech mi żyją jak najdłużej.

Siostrzyczko - jesteś w mym sercu wciąż naj naj naj

Przywiozłam od rodziców mnóstwo wspomnień i wiele pięknych rzeczy, między innymi tę walizkę. Ma już 54 lata.

Moja mama, mając 17 lat, wybrała się z nią na wycieczkę klasową do Kołobrzegu. Śmiała się, ze mnie, że nie wiedziała, że stara walizka może u mnie wywołać taką radość.

A ja-  jak dziecko - skakałam, bo kto ma takie znalezisko i to jeszcze z taką historią.








Walizka jest w bardzo dobrym stanie, trochę zarysowana na wierzchu, środek idealny.

Wymiar niewielki 45 x 28 x 15 cm.

Pewnie ją odnowię, ale nie teraz. Niech nacieszy moje oczy swą oryginalnością.
A była pełna innego cudu, o którym kiedyś tam...
Mam jeszcze kilka dni wolnych, więc nie marnuję ich na głupoty - teraz już wiem, jakie chwile w życiu są najpiękniejsze.

PS.
Obiecuję, ze odwiedzę Wasze blogi...



Pozdrawiam 
Elżbieta A.

14 komentarzy:

  1. Ech, poszalałabym z taką... oczywiście mam na myśli decoupage, a nie jakieś wojaże ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo się cieszę, że odpoczęłaś na łonie rodziny, że relacje z rodzinką są ok. Cieszę się razem z tobą.

    OdpowiedzUsuń
  3. KOchana... <3 nic więcej nie napiszę, bo i po co :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniała pamiątka. A ja dzisiaj też spędziłam dzień w Kołobrzegu - niestety służbowo.
    Ściskam Cię mocno

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie walizki mieszczą moc wspomnień.

    OdpowiedzUsuń
  6. Walizka zabytek, taką "samą" po moich teściach zgarnęła do Rotterdamu, na swoje skarby córka. Dwuletnia wnuczka, natomiast pięknie ją nakremowała by zachowała swój niepowtarzalny urok.

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatnio musiałam wybrać- niciak czy walizka, bo obu bym nie dotaszczyła do domu, ale tego bardzo żałuję, może następnym razem:(
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna!! an pewno zrobisz z nia coś fajnego!

    OdpowiedzUsuń
  9. :)) w pawlaczu u moich rodziców też taka była a może i jest nadal. Opisałaś cudnie spędzony czas. To cudownie ładuje baterie, oczyszcza i odmładza. Zazdroszczę i pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Dobrze tak czasem przewietrzyć głowę, spotkać się z bliskimi i wrócić z nową energią i ... takim skarbem, jakim jest ta walizka :)
    Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. cieszę się Elu, że udało Ci się tak pięknie spędzić czas z bliskimi ...:) przytulam mooocno:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja mam tkie walizki aż3 i jeszcze nie wiem co z nich zrobie pozdrawiam trejtka.

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie