MENU

27 sierpnia 2014

Postępy w krzyżykowaniu

Dla Anusi, z bloga "Krzyżyki i inne wybryki", która o to poprosiła w komentarzu:

Anna S  25 sierpnia 2014 21:24
I mamy komplet :-) Super! Następny post o xxx proszę ;-)


Aniu moje postępy w krzyżykowaniu.

Zaczęłam robić metryczkę. Dla małej Marysi.

I wiem co powiecie: O rany. Trzeci raz to samo.


No taki wzór został wybrany, a ja powiem tak: 

Nie narzekam. Idzie całkiem fajnie. Przykładam się jeszcze bardziej. Wzór porządny przygotowałam sobie w Excelu. Dobrałam kolorystykę mulin, bo mulin mnóstwo, więc nie mam sensu kupować nowych.









Powoli też posuwam się w XXX  mojego obrazu - Clematis Multi Blue - poprzedni stan haftu: klik

Przypominam, że ten wzór publikowany był w "Igłą malowane" nr 6/2014.


Stan na dzień dzisiejszy. Jak widać powstał już prawie cały pierwszy kwiat, tylko dokończyć konturki.










Nie ukrywam, że najtrudniej i najdłużej schodzi mi na robieniu konturków. Nie cierpię tego.
W hafcie płaskim nie mam z tym problemu, a tu....koszmar. Ale staram się jak mogę. 


16 komentarzy:

  1. Elus, jaka Ty jestes zdolna!!!! Metryczka jest piekna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minia, no nie zawstydzaj mnie, ale pieknie dziękuję.

      Usuń
  2. Eluś te metryczki są śliczne, wzorek jest cudowny. Rzeczywiście na konturki schodzi dużo czasu ale Eluś dzięki nim wszystko wygląda cudniej to taka wisienka na torcie. Te twoje klematisy oh i ah aż mi się moje na działce przypominają w pełnym rozkwicie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violcia - dzięki moja kochana, dodawaj mi się, abym nie porzuciła tego do kosza, lub w czeluści szuflady

      Usuń
  3. Urocza jest ta metryczka, takich nigdy dość :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kwiaty są śliczne!
    A mnie się dziwią,że drugą taką samą serwetę wyszywam, jak sie rozpedzę to zrobię i trzecią;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, za trzecim razem to prawie samo się robi hihi

      Usuń
  5. Ten klematis to prawdziwe cudo, ciekawe gdzie go powiesisz. A metryczka śliczna więc nic dziwnego, że każdy taka chce. Pozdrawiam gorąco i słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luna, jak to gdzie?! oczywiście w przedpokoju, te wszytskei zmiany to wlasnie pod te kwiaty. To tego haftu też powstanie drewniana rama, wykonana własnorecznie (no prawie), bo stara ramę już mam.

      Usuń
  6. Podziwiam Cię za cierpliwość, trzeci raz ten sam wzór, nie dałabym rady, ale Ty wiesz o tym.
    Klematisy już są przepiekne, a co będzie jak skończysz.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Kwiatki są prześliczne,metryczka również:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Podziwiam Cię ja nie daje rady haftować czegoś więcej niż raz ale ten wzór jest tego wart :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Agnieszko, nie jest aż tak źle, ale faktycznie chciałoby się coś nowego. Dzięki, że do mnie wpadłaś; ja już zaglądam do Ciebie. Rozgość się.

    OdpowiedzUsuń
  10. Też nie cierpię konturów ale efekt z nimi jest świetny. Działaj Kobietko, działaj :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne te kwiaty. Bez konturów nie byłoby jednak tego efektu.

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie