MENU

16 sierpnia 2014

I ślubuję Ci...

"Kiedy położysz rękę na me dłonie,
Luba mię jakaś spokojność owionie,
Zda się, że lekkim snem zakończę życie;
Lecz mnie przebudza żywsze serca bicie,
Które mi głośno zadaje pytanie:
Czy to jest przyjaźń? czyli też kochanie?"

                   Niepewność – Adam Mickiewicz


Czas płynie nieubłaganie, a jedyne co stale - to miłości.

Piękne złote gody, czyli 50 rocznica wspólnego pożycia małżeńskiego moich rodziców w kwietniu.

Jednak ja, jak zawsze zapobiegliwa, bo w życiu różnie bywa, wykonałam już pamiątkę.

Pamiątkę szczególną, zostało tylko uzupełnić datami, podkrochmalić, podkleić fizeliną i oprawić. Teraz niech poleży i nabierze mocy.


Chciałam tylko ten wzór, żaden inny.

I tu wielkie podziękowania dla pewnej Osoby, która poświeciła swój czas, aby odnaleźć dla mnie schemat tego obrazka w swoich zasobach komputerowych. 


Ewuś J. - dziękuję.

Pokażę Wam chronologicznie jak przybywało krzyżyków.

Haftowałam na kanwie nr 14, dwoma nitkami muliny. Niektóre kolorki dobierałam sama.


Jestem z siebie bardzo dumna, a co tam....











Obrączkę "podkręciłam" złotą, metaliczną muliną:


I jeszcze kilka zbliżeń.

Krzyżyki jak żołnierze, w szeregu:



Przód haftu:
Tył haftu


Jak widzicie, szaleję:  szyję, haftuję, gotuję, przekładam, układam.
A to chyba dlatego, żeby nie myśleć o chorobie...

Będzie dobrze!!

18 komentarzy:

  1. Energii u Ciebie za kilka osób. Tak trzymaj.
    Piekną pamiątkę uszykowałaś dla rodziców, na piękną rocznicę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Obrazek piękny , Elus czy mogłabyś podesłać mi ten wzór , na tmacek@o2.pl z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Też byłabym z siebie dumna gdybym tak pięknie i równiutko wyhaftowała obraz więc masz rację- bądź dumna bo na skromność tu nie ma miejsca. Wyszło genialnie. Cały obraz wyszedł pięknie, a pomysł ze złotą obrączką był świetny- to taka wisienka na torcie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Elu, piękny wzór wybrałaś. Na początku myślałam, że to jakaś czapeczka będzie, może krasnoludka, albo jakiegoś miłosnego skrzata. A tu takie zaskoczenie, śliczny haft.
    Jeśli to Twoja choroba, to życzę Ci dużo zdrówka, a jeśli nie Twoja, to też zdrówko się przyda.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekna pamiatka... pewnie dlugo sie ja robi co? na pewno sprawie sobie taki rocznicowy prezent na 5-lecie malzenstwa :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna metryczka, plecki śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. masz być z czego dumna,kawał mega pięknej roboty,

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz pełne prawo do tej dumy. To wspaniała pamiątka. I jakże wspaniała okazja, taki jubileusz... marznie by razem w szczęściu i miłości oraz harmonii doczekać takich godów. Pozdrawiam.cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna metryczka, a plecki Eluś piękne. Oj rodzice powieszą na honorowym miejscu napewno taką pamiątkę. Cudna. Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dziękuję dziewczyny za te komplementy.... przyjmuje je na klatę z wdzięcznością

    OdpowiedzUsuń
  11. To i ja się dołożę do tych komplementów :) - Śliczna pamiątka - Rodzice będą zadowoleni :) Pomyślności wszelkiej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Prawda oj prawda Elu , przewspaniały haft, a choroba absorbuje [ ja ciągle myślę o siostrze] pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała pamiątka...jestem zauroczona! A Tobie zdrowia życzę!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękna praca, całe serce w nią włożyłaś Elu! Chorobie się nie dawaj, musi być dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  15. rewelacja, misterna praca i cudowny efekt, a tył pracy na 6!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne! Gratuluję zdolności.

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie