MENU

17 lipca 2015

Kolejne przetwory: na targ po agrest


Agrest jeszcze jest, więc pędzikiem na targ i chwytamy za chochle.
Nie ma to jak swój własny - pyszny dżemik.

Chciałam się z Wami podzielić grafiką na etykietę, ale zamiast w jpg. zapisałam jako pdf. więc kto chętny pisze na e-maila.

Słoiczek po słoiczku napełniłam, zakleiłam kolorowym papierem, dodałam osłonki na nakrętki, wstążeczki i etykietki na tekturce.

I mam osiem słoiczków:


















Pozdrawiam 
Elżbieta A.

36 komentarzy:

  1. Ja mam kilka krzaczków w ogrodzie i też już przerobiony :)
    u mnie z agrestu tylko sok schodzi
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje Renatko, soczek z aronii mnie chyba czeka w tym roku, bo zapasy wypiliśmy

      Usuń
  2. Opakowanie tak apetyczne, że chce się sięgnąć po ten dżemik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha dziękuję Anielique, sam dżem też niczego sobie

      Usuń
  3. Ela ! jesteś nie do zdarcia !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I kto mi to mów, Basiu!!! Co ja poradzę, że odpoczywam robiąc w domku

      Usuń
  4. Jakie śliczne słoiczki. :)
    na zimę zawartość jak znalazł.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  5. Agrestu nie mam, lubię go tylko na surowo z krzaczka :)
    Walczę za to czereśniami...końca nie widać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu taki kwaśny, twardy, niedojrzały - mniam mniam, a jak dojrzeje, już na surowo nie lubię. czereśnie chyba w tym roku poza moim zasięgiem cenowym. Więc Ty walcz z czereśniami póki masz :) Buzialki i miłego przerabiania

      Usuń
  6. Same pyszności i jeszcze jak ładnie wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kinguś, ponieważ moje przetwory stoją w aneksie kuchenno-salonowym (jak to w kawalerkach bywa) muszą zdobić hihi

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż tyle nie,ale trochę zasypie go cukrem... resztę zjem dojrzały z krzaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Słoiczki wyglądają rewelacyjnie, dżem na pewno przepyszny zrobiłaś:)) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okaże się zimową porą - dziękuję Ewela

      Usuń
  10. pięknie i pysznie! ja jestem zbyt leniwa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TY LENIWA??????! No chyba sobie ze mnie żartujesz

      Usuń
  11. Bardzo smakowicie wyglądają. Kiedy Ty masz czas na to wszystko!
    Cieplutko pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana dzieci dorosłe, telewizji nie oglądam to i czas się znajdzie

      Usuń
  12. Agrest to owoc z mojego dzieciństwa :) Już nawet nie pamiętam kiedy go jadłam! A dżemu takiego to już chyba w ogóle nie miałam okazji próbować ;p
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. karmeowa - zapraszam na degustację,

      Usuń
  13. Na pewno pyszny (tak jak kompot agrestowy), bo wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj lekko kwaśny, nie za słodki, miodzio Violu, wpadaj na kanapki

      Usuń
  14. Ja też z agrestu zrobiłam dżemik, ale nie jest tak pięknie udekorowany jak Twój:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu, nie ważne jakie ładne słoiczki, ważne co w środku

      Usuń
  15. Ja chyba zjem agrest z krzaczka :-) I cieszę się, że mam piwnicę, bo z naszymi zapędami do przetworów kuchnia byłaby nie do używania. Onegdaj, w rekordowym roku "klęski urodzaju", zrobiliśmy ok.700 słoików wszelkiego dobra. Teraz "tylko" do 300 dobijamy. W tej chwili ponad 100 już stoi. Też lubimy dźemy mało słodkie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tej piwnicy Ci zazdroszczę Grażynko. Jak miałam spiżarkę robiłam duże ilości, teraz niestety nie mam gdzie trzymać

      Usuń
  16. Jak ja dawno nie jadłam agrestu!!! Domowy dżemik - pycha:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Gosiu pycha, dziękuję, ze zaglądasz

      Usuń
  17. Lubię agrest - zielony jak moje oczy ;))) i groszek zielony też lubię ;))) i bardzo mi się podobają etykietki :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agnieszko, oj ja też zielone najlepsze

      Usuń
  18. Śliczne słoiczki przygotowałaś. Będą niesamowitą ozdobą w kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak Marto, i zimą fajnie tak wyjąć coś wieczorkiem

      Usuń
  19. Bardzo ładne oznaczenie słoików. Ja robię mało przetworów, a i tak jestem potem zaskoczona przy ich otwieraniu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha no czasem można zaskoczyć samego siebie - dziękuję taja.85

      Usuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie