MENU

21 lipca 2015

Haft krzyżykowy: Kucharz i wiśnie - część 2




Haftowanie tego przystojniaka sprawia ogromną przyjemność, bo ilekroć popatrzę się na ten roześmiany pyszczek, sama się uśmiecham.

A jakie rozmowy z nim przeprowadzam i to nie na tematy kulinarne.

Oj dogadujemy się bez słów.

To chyba jedyny mężczyzna, który mnie rozumie.

Dziś krótko, bo ostatnio Was strasznie pomęczyłam pisaniem.

W całości, w kolażu,  stan na 18 lipca 2015 r. - i przód i tył.


Kochane, pomóżcie. Jak się nazywa ta seria z kucharzami i kto je zaprojektował?



Pozdrawiam 
Elżbieta A.



20 komentarzy:

  1. a ja się ciągle zastanawiam co ty z tymi kuchcikami zrobisz... bo ja mam wizję że wszystkich połączysz w jedną całość i powstanie duży, kuchenny obraz w ramie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pisałam już kochana, to kucharze do witrynki meblowej w kuchni, na 50-te urodziny mojej przyjaciółki Beatki. No końca listopada muszę zdążyć. Będzie ich trzech.

      Usuń
  2. Mógłby coś dla mnie ugotować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo tak pewnie, coś Ty Mój Ci on!!!! Na razie mój.

      Usuń
  3. Poproszę takiego żywego kucharza do kuchni, fajnie by mi się gotowało i gadało. Będzie naprawdę super prezent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj gada się z nim super. ciekawa jestem jak gotuje. dziękuję

      Usuń
  4. Kucharz rośnie w siłę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Renatko, również za odwiedziny

      Usuń
  6. Coraz więcej haftu przybywa, będzie piękny.
    I super, że znalazłaś z kucharzem wspólny temat do rozmów ha ha...
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda,, że nie słyszycie tych rozmów, miałyście ubaw po pachy

      Usuń
  7. A to się Twoja koleżanka ucieszy z takich pomocników :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow - to aż trzech będzie tych kuchmistrzów? To się koleżanka ucieszy:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anetta miało być pięciu, ale co za dużo, to pstrokato.

      Usuń
  9. Chciałoby się mieć takiego na własne usługi, a tak trzeba ruszyć siedzenie od kompa i ugotować obiadek ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha niestety tez musiałam to zrobić, on jak każdy facet - w gadaniu mocny!

      Usuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie