MENU

10 października 2014

Ja, kobieta - kocham zmiany

Uwielbiam zmiany i te duże i te małe. Oj tam, oj tam,  jak każda z nas.
Ostatnio coraz częściej zaskakuję samą siebie. 
Nie mam oporów przed wprowadzeniem nowego koloru - ha ha mój pomarańcz, ani nowych elementów.




Dziś tak jakoś mnie wzięło na zmiany wystroju na komodzie. 
Naogląda się człowiek blogów o wystroju wnętrz i zazdrości troszkę innym.
A że od dawna polowałam na koronkową latarenkę, to dziś ją mam.
Ale po kolei.

Na ceramicznej turkusowo-brązowej paterze poukładałam szyszki piniowe, przywiezione z Chorwacji, przez kolegę z pracy. Między nie włożyłam ażurowe serce. Tandeta ze wschodu, ale co tam pasuje.







Drugie serce zawisło pod napisem HOME.



Moja wymarzona latarenka. Biała, koronkowa. Jedyna rzecz, która nie pasuje, to fioletowy, lawendowy wkład. A to dlatego, że nie było niebieskich grubych świec.

Całość prezentowała się tak:








Jednak jak szaleć, to szaleć, dołożyłam jeszcze szarą prostą butelkę w sam  kącik.





Hmmmm teraz mi się podoba, zrobiło się bajkowo, romantycznie. 
Co Wy o tym sądzicie? Nie jest za tandetnie? 
Oczekuję tym razem obiektywnych komentarzy.



29 komentarzy:

  1. ale za to jak wspaniale udało Ci się kochana ozdobić mały kącik łącząc ze sobą i piękną kolorystykę oraz kompozycję kadru :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatko, z Twoich ust to komplement. Zrobienie dobrego zdjęcia to sztuka, której muszę się uczyć, stąd aż ich tyle

      Usuń
    2. Kochana cioteczko zrobienie zdjęcia to tylko dodatek do pięknych prac i wspaniałych pomysłów jakie reprezentujesz za każdym razem :)) pozdrawiam bardzo cieplutko :)

      Usuń
  2. mnie urzekła misa, do niebieskiego mam uraz ale to długaaaa historia heheheheh
    latarynka tez cudna!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. O takiej latarence marzę i śnię :) Piękna i taka stylowa. Świetna aranżacja komody. Na razie muszę poczekać ze spełnieniem tego marzenia, bo zakupiłam maszynę do szycia. Nie będę kryła, że Twoja twórczość była inspiracją do tego zakupu :) I gratuluję zdjęć. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, ależ mnie zaskoczyłaś - Dziękuję, jeśli będę mogła cię wspierać w szyciu - pisz śmiało. Latarenka za 19,90 z sieci Pepco

      Usuń
  4. Piękna aranżacja. Gratuluję zdjęć. Latarenka jest piękna. Też o takiej marzę i śnię :) Na razie musi poczekać, bo zakupiłam maszynę do szycia (zakup zainspirowany także Twoją twórczością). Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lubię odwiedzać Twój domek Elu , zawsze coś ładnego pokazujesz i jest na czym oko zawiesić ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marto, staram się pokazać bez ściemy to co lubię i jaka jestem. Cieszę się, zawsze z Twoim odwiedzin, kawa i ciacho zawsze czeka.

      Usuń
  6. Fajna aranżacja i wcale nie widać, że serce "tandetne". Wszystko dopasowane i latarenka wyeksponowana. Brawo, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Absolutnie nie jet tandetnie, jest pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. latarenka kojarzy mi się z Baśniami z tysiąca i jedenj nocy.
    Ślicznie zaaranżowany kącik. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie, podoba mi się. Butelka się świetnie wpasowała, złamała ten błękit a i na tle ściany pięknie się wybija. Ale mam jedno male 'ale' - patera nie na serwetce - serwetka jest do niej za mała, może połóż ją obok, albo pod butelkę. Ogólnie jest na wielki plus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violu - ta serweta to na razie konieczność. Niestety farba nie jest taka trwała jak reklamują, albo ja coś nie tak zrobiłam. Muszę podmalować odpryski i polakierować blat, aby już się nie niszczyło. Misa swoje waży, więc póki nie polakieruję, musi stać na czymś, ale masz rację, bez serwety będzie ładniej. Dziękuję za konsruktywną uwagę.

      Usuń
  10. Bardzo stylowy kącik Elu, widać, że wszystko jest przemyślane i ładnie się komponuje:) Niezmiernie zachwyca mnie Twoja misa, ilekroć ją widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Misa, jak wcześniej pisałam, to praca twórcza mojej przyjaciółki Agnieszki. Jej prace można obejrzec klikając na logo mojego bloga.

      Usuń
  11. No dobra, to ja będę bardzo szczera. Elu, jak by to powiedzieć... Bardzo fajnie to skomponowałaś, serduszka może dla innych tandetne, ale dla mnie są śliczne, też takie lubię. Latarenkę widziałam w sklepie i zastanawiałam się nad kupnem, ale zdecydowałam się na klatkę białą, która też służy jako latarenka. Zobacz, parę drobnych zmian a jak szybko można zmienić wystrój.
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Dora, też miałam ochotę na klatkę, ale pewnie jeszcze się na nie skuszę

      Usuń
  12. Ajć jak pięknie- klimatycznie ;) Dodanie butelki było idealnym posunięciem. Serca same w sobie może i mało interesujące, ale w tym połączeniu dodają czegoś niezwykłego tej kompozycji- bez nich nie byłoby tak cudownie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękny kącik w przedpokoju, butelka super wpasowała się wystrój, latarenka super, lubię takie ozdóbki. Mnie tylko kolorem gzyzie sie świeczka w latearence :) a tak jest superowo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violu, mnie też ta świeczka gryzie, ale ma być w środku taka ciemnoniebieska lub granatowa, tylko znajdę, oj muszę.....

      Usuń
  14. Ja osobiście bardzo lubię szyszki i wszelkie skarby z lasu więc pomysł z ich eksponowaniem jak najbardziej mi odpowiada. Serduszko też prezentuje się dobrze, tak jak i latarenka. Nigdy nie rozumiałam fascynacji butelkami i jakoś mnie ni grzeją ni ziębią. Ale całość jest moim zdaniem skromna i gustowna. Wiem, że lubisz takie chłodne kolory, a ja bym to w zieleni albo pomarańczu zrobiła bo lubię te właśnie.
    Trzymaj się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz Luna, mieszkanko to tylko 31 m2, więc szaleństw wielkich nie ma. A pomarańcz już gości, na całego, w moim małym pokoju. O czym pisałam.

      Usuń
  15. Zmiana na duży plus, przytulnie się zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękna zmiana!! Mam pytanko: gdzie można dostać te serduszka? Pozdrawiam Elu. Ela ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eluniu, upolowałam w tamtym roku przed świętami B N - w Pepco, pakowane po dwa.

      Usuń
  17. Zrobiło się bardzo bajkowo, romantycznie i wcale bym z takiego domku nie wychodziła :-)

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie