MENU

23 marca 2016

Szyjemy 03/2016: Strój królewski

W tym roku obchodzimy 1050 rocznicę Chrztu Polski. Czy tak było naprawdę? Czy to było słuszne? Zostawmy historii. Nie wnikam. Skupiłam się na Mieszku I  i jego stroju podczas tej inauguracji.
Obmyśliłyśmy z Iwonką plan (ha ha kolejny kostium szyty na odległość). Ja miałam uszyć pelerynę.
Wzorowałam się na dwóch zdjęciach z internetu:

www.wikipedia.pl


http://www.pinakoteka.zascianek.pl/
 
Wybrałam podszewkę satynową: białą i czerwoną.
Niewiele zdjeć, bo robienie fotki peleryny na podłodze mija się z celem.  I już wiem, czemu nie szyję dużych rzeczy - nie mam technicznych możliwości, brak miejsca, dużego stołu. Męczyłam się z tkaniną 150 x 300 cm na stole 70 x 140 cm - KOSZMAR hehe




Do tego zapięcie iście królewskie. Metalowa ozdoba, (chyba używana do ozdabiania haftów projektu Niume), filc, wata do wypełnienia i agrafka do przypięcia.




A tu pierwsza przymiarka. Iwonka stwierdziła, że czarna broda jest za ciemna, na przedstawieniu była jaśniejsza.

 
Kilka zdjęć otrzymałam od Iwonki z przedstawienia.  




Najważniejsze, że córka Iwonki, grająca Mieszka I, była zachwycona.


 

17 komentarzy:

  1. no Elunia, kostium ekstra :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jesteś w tym świetna. Powinnaś wyspecjalizować się w szyciu kostiumów na odległość.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha Aga dzięki, no tak...może ktoś zacznie zamawiać.... kto wie. dziękuję :) cieszę się, że w obu dałam radę

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Aaaaa ja takie duże rzeczy robię na podłodze, hihi

      Usuń
    2. Aaaaaa Madziu nawet nie mam takiego wolnego kawałka 31m2 trzy osoby i graty (większość moje duperele) heeh

      Usuń
  4. Świetny strój, chylę czoła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, to jak królowa się poczułam. Hi hi dzięki

      Usuń
  5. Świetny kostium! Rewelka!
    Ale Elu, twoje pytania? Czy tak było na prawdę? Czy było słuszne?
    Hmm. Gdyby nie chrzest raczej nie byłoby Polski. Mieszko musiał się na coś zdecydować, żeby przetrwać i utrzymać władzę. Wybrał wariant czeski, który mu się najlepiej kalkulował. Jest to raczej fakt historyczny. Wątpliwości to można mieć na ile, ten jego chrzest był z przekonania, a na ile z zimnego wyrachowania.
    Czy słuszne? Nie miał innej opcji - albo się ochrzcić, albo poddać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz Emilko, czuję, że z tą historią to bywa różnie. To co mnie uczono, a co teraz mówią... Boli mnie tylko to, że będąc państwem wielokulturowym, z zapisem w Konstytucji, wciąż jesteśmy przekonani o jedynej słusznej drodze i pouczamy innych. Nie starając się poznać innych religii, innych przekonań. Ale to takie moje luźne rozmyślania. Kawy z Mieszkiem I nie piłam hehe i co on tam miał w głowie...nikt się nie dowie.
      A na kawę z Tobą...hmmm czekam. Jeden termin uciekł!!!! to co - po świętach???

      Usuń
    2. Po świętach, po świętach :)
      Nie zgodzę się z tobą w kwestii, że pouczamy innych i wole tę naszą jedno konturowość, niż wiadomo co...bo mi się jeży włos na głowie, jak słyszę dialog reportera z wyznawcą innej religii:
      - Co pana najbardziej zaskoczyło w Europie.
      - Najbardziej? To, że kobiety mogą wszędzie chodzić same.
      pozdrawiam

      Usuń
  6. Mistrzyni z Ciebie!!! Cudny kostium!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacja! Nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych :)

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie