MENU

30 stycznia 2014

Własna marka? Raczej metki

Własna marka? No ba, któż by nie marzył o tym, ja również.

Pamiętam odległe czasy, kiedy zakładałam swój pierwszy adres e-mailowy.
Od razu wiedziałam, że to będzie moja nazwa, nazwa mojej przyszłej firmy - elau66wr

Skrót od imienia, nazwiska, daty urodzenia i miejsca zamieszkania. 
I tajemnica zdradzona.

Potem, aby poczuć się pewniej, zapisałam się na studia. 
Wybrałam  kierunek "administracja gospodarcza", który miał mnie poduczyć i dodać wiary we własne siły.
Niestety tak bywa, że kierunki są, ale ich się nie tworzy, z braku chętnych. Moja wiara w siebie podupadła. 

Teraz już wiem, że własna działalność to nie tylko ciężka praca, ale czasem łut szczęścia i sprzyjających wiatrów. 
A z szycia, chyba ciężko się utrzymać, bo każdy chce, ale za darmo. 
Zresztą same wiecie, jak docenia się rękodzielników.
Nie widać tych tysięcy minut dłubania, wpatrywania się w schematy, wykroje, mierzenia, prucia.
Efekt końcowy nie mówi, ile pracy w to włożyłyśmy i serca.

Tak więc tworzenie własnej marki zaczęłam od ... stworzenia własnych metek. Wiem są nieudane, nieładne, rozmazane, ale to prototypy. Muszę zrobić kilka wzorów, szablonów, aby mieć pewność, że to  jest to.

Wszywam na razie w poduszki, które robiłam na zamówienie. Niech idą w świat... 









Można  zamówić profesjonalnie wykonane metki u producenta. Dać swoje logo, itp., ale sama nie wiem, czy warto.

9 komentarzy:

  1. Myślę, że jak na potrzeby własne, to wystarczą takie metki - wszyte fajnie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jejku! Rozkrecilas sie! :D Tu logo, teraz metki! Super wygladaja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dobrze wiem jak to jest samemu walczyć o swoje. Pięć lat studiów, szeroka wiedza o patogeniach, szkodnikach, chorobach, potrzebach i powiązaniach roślinno glebowo klimatycznych i jeszcze nie wiem co, a i tak ludzie chcą bym za półdarmo kosiła trawnik i wyrywała chwasty. A oprysk czy przycięcie krzaczka to przecież mogę przy okazji bo nie zajmie wiele czasu. Tylko jednego klienta mam który mi nie płaci za koszenie trawy tylko tak na prawdę za moją wiedzę a koszenie jest przy okazji. Bo do koszenia to on "Pana Henia" może wziąć. Metki są super, i nie ważne, że rozmazane, widać to co potrzeba a są jak sama piszesz pierwowzorem. Nie poddawaj się i trzymam kciuki za powodzenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno nie można powiedzieć że są nieudane, bardzo fajne i takie... profesjonalne :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Elu, jak zwykle pozytywnie mnie zaskakujesz!:) świetne te metki:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  6. piekne, rozkręcaj się, trzymam kciuki,

    OdpowiedzUsuń
  7. no proszę , proszę, pięknie !

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie