MENU

22 maja 2018

Doradców u nas wielu


Długo się wahałam, czy dać ten post.
No cóż, taka jestem: mała, złośliwa, czepalska,
obserwatorka życia i ludzi.

Przeglądając wcześniej fb, a teraz blogi,
napotykam się na kursy, szkolenia,
webinaria i jak to tam zwał,
z zakresu zarządzania czasem, stawiania sobie celów.

I ukochane słowo używane przez wielu
MUSISZ to mieć... zrobić... spróbować.... itp.

Mam 52 lata,
trochę w życiu przeżyłam.
I wiem jedno.
Żadne szkolenie nie jest w stanie zapewnić ci dobrej organizacji czasu.

Nie, bo to zależy tylko od ciebie.
Od Twoich chęci, motywacji.
Od ludzi, którzy są wokół Ciebie.

Można się szkolić, uczyć, zdobywać wiedzę,
a w praktyce .... nie ogarniać rzeczywistości.
Działać kilka dni i.... 
wrócić do starych nawyków.

I co to za szkolenia,
gdy wiedzę przekazują nam osoby młode, 
niedoświadczone życiowo.
A często i bez odpowiedniego wykształcenia. 

To tak samo, jak z tymi, co trenują.
Piszą pięknie pokazując swoje mięśnie.
Jak to trzeba iść do przodu,
dawać z siebie wszystko.
Wspinać się na szczyty marzeń.

Piszą, ale czy ich prywatne życie 
nie odbiega czasem od ich słów.
Czy oni nie upadają, nie płaczą?
Nie mają skomplikowanych relacji z bliskimi?


Czy oni pokończyli odpowiednie studia?
Znają organizm ludzki 
i swoimi treningami pomogą, a nie zaszkodzą?
Mam nadzieję, że tak.



Prawie tak samo,
jak z tymi, co leżąc na tapczanie z czipsem i piwem,
krzyczą do tych w TV, biegających po boisku,
jak mają kopać i strzelać.

Prawie.....

Jedno wiem.
Nigdy nikomu nie trzeba wierzyć na słowo.
I nigdy nikomu nie należy mówić co ma robić.


Jedynie co możemy, to pokazać,
jakim sposobem sami doszliśmy do celu.
Możemy opowiedzieć o swoich! 
doświadczeniach, upadkach, szczytach.

Każdy sam musi obrać ścieżkę działania.

I tylko profesjonaliści są w stanie pomóc,
czyli osoby, które mają w tym kierunku
 zdobytą wiedzę i doświadczenie.
 Mój blog, moje myśli, moje przemyślenia. 
Nie musisz tu zaglądać,
ale możesz, jeśli tylko chcesz.
Nie musisz pisać w komentarzu pochlebnych słów,
ale możesz napisać szczery komentarz. 

Rozmowa - to jest to.
Możesz - ale nie musisz,
chyba, że bardzo chcesz.


Ps. poruszam kwestie ogólne, a nie osobiste. Nikogo nie chcę urazić.

7 komentarzy:

  1. No i to mi się podoba. Zgadzam się z Tobą, zazdroszczę ludziom którzy umieją zarządzać czasem i się pilnować, ja jestem niczym wiatr. Mogę żyć bez zegarka i kalendarza. Wszystkie plany zmieniam jak mi zawieje chęć. Oczywiście plany dotyczące tylko mnie, jestem słowna co do osób trzecich i drugich.
    A jak widzę takie "istoty doskonałe" to mimowolnie szukam oznak fałszu, obłudy i kłamania sobie.
    Nie ma ludzi idealnych z idealnym życiem. Nie ma i już, tylko są tacy co się do tego nie przyznają.

    OdpowiedzUsuń
  2. A wedlug mnie nie musisz byc lekarzem zeby posiadac wieksza wiedze, nie musisz miec wyksztalcenia psychologicznego zeby doradzac znajomym lub obcym ludziom w tematach, ktore sa ci dobrze znane.
    Uwazam, ze sila jest wiedza I doswiadczenie, a nie marne dr albo mgr przed nazwiskiem.
    Nie osadzam osoby, ktora skonczyla zawodowke za gorsza,bo wyksztalcenie to czasami tylko marny papierek. Sama widze po sobie, ze po wiedzy z liceum pozostaly mi tylko tysiace zapisanych zeszytow I odciski na palcu od wiecznie piszacego dlugopisu.
    Nie lubie nic na pokaz, nie lubie ludzkiej obludy... nie podoba mi sie social living, social media itp, ale swiata nie zmienie. Wazne,ze zyje zgodnie ze swoimi przekonaniami i wiara.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiek nie swiadczy o wiedzy, czy doswiadczeniu. Czasem mloda osoba ma wiecej do przekazania niz osoba starsza. Sama mam zle doswiaczenia ze starszymi osobami. Kiedy bylam w ciazy to wiecej mlodych osob ustepowalo mi miejsca w autobusie. Kilka razy zdarzylo mi sie, ze starsza kobieta przepychala sie, a raz to nawet mnie jedna popchnela, aby zajac wolne miejsce siedzace. Bo jeszcze baba z brzuchem zajmie ostatnie miejsce siedzace. To od starszej kobiety uslyszalam w sklepie, ze te z wozkami to pchaja sie wszedzie. Robilam tylko drobne zakupy w godzinach, w ktorych wiekszosc ludzi powinna byc w pracy. To na mojej pierwszej rozmowie do pracy starsza kobieta powiedziala, ze mnie nie zatrudni, bo napewno za jakis czas bede chciala jej zabrac kierownicze stanowisko. Po co zaprosila mnie na rozmowe, skoro nawet mnie nie znajac wydala o mnie opinie!? WIEK nie swiadczy ani o kulturze, ani o wiedzy, czy doswiadczeniu itd. Wszystko zalezy od czlowieka. Najpierw poznaj potem oceniaj-) pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyny macie rację, chodzi mi o to, że np. nie będąc matką, nie mogę doradzać innym, jak wychowywać dzieci, nie będąc lekarzem, nie leczę (chociaż w Polsce to każdy na medycynie się zna). Nigdy nie ośmieliłabym się komuś doradzać w kwestii jak ma żyć.
    Nie oburza mnie to, że ktoś nie ma wykształcenia, tylko, że nie ma czasem nawet podstawowej wiedzy, a już pcha się, aby na tym zacząć zarabiać. No cóż, jeśli są chętni... Jak to się mówi: jest popyt, jest podaż.
    Tak mi to leżało na sercu......
    to ja idę robić swoje.... to co jako tako mi się udaje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko czasami osoba bezdzietna mozna zauwazyc cos, czego my w naszym zachowaniu nie widzimy. Moze doradzic cos z punktu jej widzenia co niekoniecznie musi byc odebranie za atak lub niewiedze.
      Tak samo z byciem lekarzem.a co ci lekarze potrafia? Bo z tego co zauwazylam to tylko przepisywac leki. Nie wszyscy, ale wiekszosc nie mowi o skutkach ubocznych, nie uswiadamia o szkodliwosci promieniowania, leczenia itp. Co to za lekarz? To ja wole sluchac Zieby I nie chorowac ponad rok stosujac tylko witamine c. Takie osoby maja w moich oczach autorytet. Nie "lekarz" farmaceuta ....

      Usuń
  5. Ja się zgadzam w 100 %. W ogóle te wszystkie must have, poradniki, receptury na życie. Widzę też w powyższej dyskusji że gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania. Bo nawiązując do komentarza Miniowe Szczęście czy my doradzamy, czy autorytarnie stwierdzamy - to jest dobre a to złe?

    OdpowiedzUsuń
  6. doradzać koleżance, przyjaciółce, osobie bliskiej, z dobroci serca, z uczciwości - ok
    Ale ja poruszyłam inny aspekt....

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie