MENU

15 czerwca 2018

Torba na zakupy - Moje buble


Kochani, nie wszystko się udaje.
Można piec ciasto 100 razy, 
a za 101 wyjdzie zakalec.
Tak bywa i już.

To samo mam w szyciu i w życiu.
Niby wiem, a jednak.
Popełniam błędy.
A czasem po prostu uczę się, 
bo wykonuję coś pierwszy raz.

Będą teraz takie posty na blogu,
o tym, co nie wyszło i dlaczego,
czyli "moje buble".

Czemu ja o tym wcześniej nie pisałam?? ech

Na pierwszy ogień idzie -
TORBA NA ZAKUPY.
Powstała dla Joasi.
Na jej wyraźne życzenie
i wg wzoru jej starej torby,
zakupionej kiedyś tam w dalekiej Islandii. 

Jednak musiała być większa od tej poprzedniej.
Wymiar: 50x70 cm.

   Po zrolowaniu,
zamyka się od góry na gumkę.
Zajmuje mniej miejsca w damskiej torebce,
mamy ją cały czas przy sobie,
a w razie potrzeby, mamy gdzie schować zakupy.

To pierwsza torba z tego szablonu.


Skopałam ją totalnie.
Przedobrzyłam i dodałam obszycia wokół "uszu".
A nie powinnam.
Wystarczy tylko podwinąć krawędź dwa razy i już.

Uchwyty też powinny być węższe.
Ja wiem,  kocham małe rzeczy
i wszystko co jest poza moim małym rozmiarem 
wrr lekko mnie przeraża,
bo nie mam na kim sprawdzić wielkości i proporcji.

Torba jest fantastyczna
i po wprowadzeniu poprawek,
na pewno powstaną kolejne.

Uszyta z delikatnej tkaniny 
w brązową łączkę, na czarnym tle.

Zdjęcia robiłam w biegu, 
tuż przed oddaniem jej Joasi.

Krótki filmik  też nakręciłam,
bo muszę się uczyć,
ale on też nie nadaje się do publikacji.
Skopałam, bo... 
w tle słychać muzykę,
której akurat słuchałam.
Nie wyłączyłam, nie zauważyłam,
śpieszyłam się,
a przecież nie mam praw do jej upubliczniania.

Jak widać pośpiech - to zły doradca.

Filmik - z toreb, które już były
i jeszcze będą na blogu.
Macie swoje "buble'?
Pokażecie?

W końcu jesteśmy tylko ludzi.
A porażki mają nas  motywować do dalszego rozwoju.

12 komentarzy:

  1. No ja moje buble niejako przedstawiłam w poście o zaległościach. Fajna torba, materiał mi się z babcią kojarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to taki "babciny" materiał, ale dobrze, że na coś się przydał

      Usuń
  2. Ja tu żadnego "bubla" nie widzę, ale na szyciu się totalnie nie znam, więc chyba po prostu muszę uwierzyć na słowo :) Bardzo fajna torba i śliczny materiał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się te torby podobają nie wiem czy buble,
    Ja bubli nie mam,robię z nitek i włóczek,jak co nie wyjdzie lub głupio w tym wyglądam to pruję i przerabiam na coś innego,jedna taka serwetka mi się przydarzyła która się dziwnie po bokach faluje ale idealnie sie wpasowała do koszyczka wielkanocnego,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczęściara z Ciebie Urszulko, jak widzisz ja mam buble i leżą sobie niektóre w szufladce, może się je uda uratować. A ten bubelek został zabrany mimo sprzeciwu

      Usuń
  4. Cześć,
    Hoho, dobrze, że nie widziałaś moich pierwszych bubli. Do tej pory sporo rzeczy nigdy nie ubrałam i dopiero czekają na swój momencie żeby je naprawić ;)
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha Kasiu, jak się patrzę na swoje szyciowe rzeczy sprzed lat - to oczy zamykam
      ale tak ma być, ważne, że widzimy postępy w rozwoju

      Usuń
  5. Ty mówisz "bubel" a pewnie Joasia nosi, używa i sobie chwali. Bardzo mi się podoba ta tkanina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violu mam nadzieję, że Joasia nosi, chociaż tego nie wiem,;)) torbę mi zabrała, choć mówiłam, że bubel. Na prawdę te uchwyty układają się nie tak jak powinny i już mi to przeszkadza, no cóż nauka

      Usuń
  6. Ela jak zawsze skromna i wymagająca os siebie! Torba jest używana i jestem zadowolona.Mieści się w torebce i mało zajmuje miejsca a na zakupach zaskakująco pakowna!😀udany wyrób ale znajac Ele wiem ze kolejne beda jeszcze lepsze 😙

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och Joasiu, obie wiemy, gdzie tkwi błąd, ale bardzo się cieszę, że torba pakowna i używana.
      dziękuję

      Usuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie