MENU

10 kwietnia 2017

Nr 35/04/2017: Batystowe szatki do chrztu


Delikatne jak mgiełka.
Kształt taki, jak sprzed lat, kiedy moje dzieci były małe i szyłam im wszystko, od kaftaników z batystu, flaneli, po śpioszki, beciki, pieluszki. Wtedy nie było takiego wyboru. Ozdabiałam je haftem i mogłam się pochwalić.
Szatki w trzech wersjach: 
białe - uniwersalne
 różowe dla dziewczynki 
niebieskie dla chłopca

Haft tylko na indywidualne zamówienie.

16 komentarzy:

  1. Śliczniutkie i bardzo delikatne szatki!!! Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu moja zdolniacho ja podziwiam Twoje prace = dokładne, kolorowe,
      tylko u mnie czasu na pisanie mało...
      uściski

      Usuń
  2. Mimo, że teraz prawie wszystko jest gotowe, to i tak takie są najlepsze :) Ja też wszystko szyłam moim dzieciom, jak sobie pomyślę ile ja wtedy miałam czasu na szycie, to aż wierzyć mi się nie chce ;)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata, żałuję, że wtedy nie było blogów, ani zwyczaju robienia zdjęć, bo tyle prac nam uciekło w pamięci.
      Stare, dobre czasy, mamy cudne wspomnienia.

      Usuń
  3. Wow, naprawdę śliczne :) Coraz bardziej zaskakujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne! Ja w zeszłym roku szukałam szatki z haftem i ... szkoda, że nie znalazłam tej stronki wcześniej:(. Na bloga trafiłam zupełnie przypadkiem oglądając googlową mapę okolicy :). Fajnie wiedzieć, że w sąsiedztwie jest ktoś tak twórczy i pełen pasji :)
    Pozdrawiam serdecznie, sąsiadka z dzielni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mako a jest i na kawkę zapraszam, i na oglądanie hihi
      A Ty czemu opuściłaś swojego "TULIPANA"?

      Usuń
  5. Wspaniałe szatki :) Piękne, proste i bardzo delikatne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Judytko za mile slowa, za odwiedziny.
      u mnie z czasem ostatnio krucho, ale już zernęłam na Twoje cudowne hafty

      Usuń
  6. Śliczności poszyłaś. Kiedyś obrabiałam kordonkiem batystowe chusteczki, myślałam, że już takiego materiału nie ma w sklepach?, chyba się myliłam. Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha jest Wandziu i całkiem dobrze się ma. Myślę o takich koszulach nocnych z batystu z haftem - oj na noc poślubną idealne hahah

      Usuń
  7. Cudne. Pamiętam takie kaftaniki z troczkami, stare dzieje. Wszystkiego naj i radosnych Świąt z serca życzę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo z troczkami i tetrowe pieluchy i nasze dzieci szybko o nich zapominały.
      Małgosiu zdrowych i pełnych miłości

      Usuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie