MENU

16 kwietnia 2016

Szyjemy 04/2016: Saszetki na włóczkę


Idąc za ciosem, ostatnio szyję rzeczy przydatne dla innych rękodzielników.
Powiem Wam, że takie wyzwania są najlepsze. Muszę się troszkę natrudzić, z projektowaniem, ale potem... ach -  widok zadowolonej osoby - bezcenny.

Zamawiam też dużo nowego towaru, czasem nie mając pojęcia z czym to się je, bo te nazwy tkanin, dodatków - powalają z nóg. Tyle tego, że można się pogubić. I potrzebny jest czas na ogarnięcie tych zakupów. Dlatego też uwielbiam mieć "swoje" sklepy internetowe i stacjonarne, gdzie już mnie znają i ja ich. Jak to ułatwia i przyśpiesza proces kupowania.
OK do rzeczy - walnijcie mnie czasem, bo ja tak gadam i gadam.

Torba dla dziergających była.

Dziś saszetka, kosmetyczka na włóczki. Jak zwał tak zwał.
Jedna saszetka na jeden motek. Z otworkiem na wyciągnięcie pasma. Zamykana na zamek.

 I potem takie saszetki bach - wrzucamy do torby i dziergamy kilkoma kolorami. Nic się nie plącze, nie zahacza.


Oczywiście Beata też testowała:
"Hmm, sprawdza się. Wyprowadzanie nitki przez metalowe oczko- super. Mieści się idealnie w damskiej torebce (jak kosmetyczka). Idealna do szydełkowania w tramwaju. Mógłby być uchwyt - sznureczek lub paseczek (tak jak przy aparacie fotograficznym). Wtedy można ją zabrać do parku, takie maleństwo np. na kordonek i serwetkę."

Ciekawa jestem Waszych opinii.
I temat dla dziergających zamknięty.
Kto ma ochotę - pisze @.

Tkanina hiszpańskiej firmy Trechel Espana -  (nie reklamuję, nie mam z tego profitów, informuję z czego uszyłam).



15 komentarzy:

  1. Ten pomysł też mi się podoba.Bardziej mi ta saszetka pasuje do robienia serwet na szydełku.
    Moje gratulacje za tak wnikliwe podejście do tematu.
    Może i Ty zapragniesz sobie trochę podziergać?

    OdpowiedzUsuń
  2. Znowu Twoja kreatywność mnie zaskoczyła. Świetny pomysł
    dziekuję za wczorajszą rozmowę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny świetny patent, podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten otworek na nitkę jest genialny:) Świetna!:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Eluniu, dziergam w parku lub w tramwaju i kończę i gdzie chowam robótkę?
    Niedokończona przecież jest, do nici nie włożę, bo jak zamknąć?
    Ciepiam się ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie czepiasz się Basiu, absolutnie. Dajesz temat do podjęcia. Ja ją zrobiłam jako dodatek do poprzedniej torby. Ale zawsze można wymyślić jeszcze coś innego. Ciekawa jestem co podrzucicie.

      Usuń
    2. Jako dodatek do dużej torby ekstra. Jako samodzielna saszetka to może płaska kieszonka poniżej otworka na nitkę.
      dobrej nocy Elu !

      Usuń
  6. Pomysłowa i bardzo praktyczna torba:) Pozdrawiam Elu:)






    OdpowiedzUsuń
  7. Twoja pomysłowość nie ma granic. Super wymyśliłaś tę saszetkę! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  8. WOW świetny pomysł. Podziwiam Twoją kreatywność, super :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Proponuje w domu robić a pomysł na tramwaj mam ale się z mamą tylko podzielę dla mnie git ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjny pomysł zwłaszcza dla kociarzy bo koty czasem niszczą włóczkę, kradną kłębek kiedy go widzą a tak to ryzyko zminimalizowane. Super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale świetny pomysł!!! I porządek i wiadomo gdzie i jaki kolor, po prostu super!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobra nie chwalić mi mamy,bo codziennie coś wrzucać będzie hehe ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. kolejny fajny pomysł :) i nic się nie plącze rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie