MENU

10 kwietnia 2018

Lekko ześwirowałam...


Czego to ja już nie robiłam w życiu.
Na początku byłam....nauczycielką, 

a raczej instruktorem nauki zawodu.

Potem organizatorem imprez sportowych, 

sekretarką w radzie osiedla. 
Pracownikiem biurowym w banku, 
urzędnikiem w wydziale kultury, 
bezrobotną, informatykiem.

W domku, gdy starszy synek był mały, 

pracowałam jako korektor tekstu, 
osoba przepisująca ścieżki dźwiękowe do filmów z kaset. 
Przepisywałam prace dyplomowe,
 magisterskie, doktoranckie.

Szyłam ubranka dla lalek Barbie, pidżamy. itp.



Dla własnych dzieci szyłam garnitury, spodnie, koszule, 
śpiochy kaftany, pieluszki, kocyki, narzuty.
Dziergałam na drutach i szydełku sweterki, 
czapeczki, szaliczki. 
Oczywiście serweteczki.
Szyłam nowe poduszki, firany, zasłony,
pokrowce na taborety i krzesła.



Część z tych rzeczy możecie obejrzeć na moim starym blogu.
 

Ale to szycie i haft płaski były tym, co pozostało.


Jako osoba dorosła, 
poszłam na kolejne o studiach....
  I spełniam się jako spejalista 
ds. przygotowania i odbioru inwestycji.
Wiecie, takie tam kosztorysowanie, ofertowanie, wykonywanie projektów w AC.

Wpadłam również jak śliwka w kompocik w scrapbooking.
I chociaż jestem na początku nauki, 

to zabawa jest przednia.
 Kupuję i cieszę się jak małe dziecko,

z każdego papieru, z każdego wykrojnika.

Nie bójcie się robić rzeczy niemożliwych.
Blokady są tylko w naszych głowach.
Nie ważne, że nie masz pięknego głosu, 

śpiewaj,  jeśli to kochasz. 

Życie jest zbyt krótkie, na dogadzanie innym. 

Na życie w lęku, co inni powiedzą.

A niech mówią co chcą.


TY dogadzaj sobie !!!!!

15 komentarzy:

  1. Widać, że jesteś osoba bardzo kreatywną i nie boisz się zmian. Wspaniałe są Twoje prace. Papier wciąga bardzo, wiem to z własnego doświadczenia i życzę powodzenia :)
    Pozdrawiam Alina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alinko staram się, a z rękodziełem to jak ze słodyczami - raz spróbujesz i przepadłeś człowieku hihi

      Usuń
  2. Kobieto, Ty żadnej pracy się boisz. Życia nudnego to na pewno nie masz ;-)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiwm Basiu ?....
      Hihi chyba się nie nudzę

      Usuń
  3. Jesteś Eluś po prostu niesamowita :)

    OdpowiedzUsuń
  4. AAAA!!!! piękny wpis!. Jesteś zajebista babką - kocham cię! I biorę przykład. wyszywam, maluje fotografuję, a teraz... mam już 220 stron powieści. Nigdy nie przekroczyła 80, a teraz już tyle. Dumna jestem z siebie, bo to znaczy, że chyba nieco dojrzewam:) buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaaa Luna brawo!!!!!!
      Ale się cueszę, że w końcu ruszylas z pisaniem. Nie dojrzewaj zbyt szybkoooo tylko

      Usuń
  5. Ależ mamy wspólnych punktów.
    Z tym śpiewaniem się zgadzam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana bo Ty to taka prawdziwa kobieta pracująca, co żadnej pracy się nie boi. Podzielam zdanie, ze trzeba szukać swojej drogi, swojego miejsca, próbować, testować i czerpać z tego prawdziwą radość. Ślę serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  7. i jak tu sie z Toba nie zgodzić. Brawo Elka!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny i pozostawienie komentarza.
Doskonale rozumiem, że czasu masz mało, więc kliknij tylko w okienko, że byłaś/byłeś.
To motywuje do pracy.
Zapraszam ponownie i pozdrawiam
Ela