MENU

15 lutego 2017

Nr 17/02/2017: Cztery słonie maskotki

Szacun, wielki szacun dla dziewczyn szyjących maskotki, tildy i takie tam. To strasznie czasochłonna sztuka, wymagająca dużo wprawy i cierpliwości.
Uparłam się i mam i ja. Mój wzór, szablon. Moje pokłóte palce i moje cztery szczęśliwe słonie. Kocham je, dumna jestem, że jakoś się udało je uszyć.
Ile godzin? Nie pytajcie.
Słoniki mają kły, wielką trabę, uszy jak wachlarze, cieniutki ogonek ze słupełkiem.
Na grzbiecie piękną, wykończona brylancikami narzutę.
I obowiązkową kokardkę na szyi.
 




Słoniki do kupienia w sklepie: KLIK

Nie wyrabiam się z czasem, zaglądam do Was, podziwiam, ale na komentowanie jakoś już nie mam sił.




15 komentarzy:

  1. Cudne słonie! Na szczęście!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie one świetne, w dodatku bardzo uroczy materiał :) O szyciu nie mam pojęcia, tym bardziej podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne i masz uzasadnione prawo do bycia dumną mamą 4 słoników :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szacun, słonie z kłami! Chyba jeszcze takiego z materiału nie widziałam !

    OdpowiedzUsuń
  5. Super stadko! A ta kokardka to nie powinna być na ogonie? a, nie, tamte były zielone, choć też cztery ;)
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tylko kokardek na ogonkach zabrakło i byłoby jak w piosence :) Słodkie :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach, to słonie, a ja myślałam, że mamuty. Fajne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie piękne te słonie! Zadbałaś o każdy detal :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Cztery słonie, czerwone słonie,
    każdy supełek ma na ogonie,
    ten w serduszka,
    tamten w paski
    kochają się
    te grubaski!"
    :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ cudne słoniki!!! Świetne!!! Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję, dziękuję, dziękuję każdej z osobna i wszystkim razem
    jakie to miłe, że tak doceniacie trud czleka

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie