MENU

25 listopada 2016

Jak to ze mną bywało

http://kaboompics.com/

Dziś znów post z tagiem "intymnie". Czasem mnie tak weźmie, ściśnie i nie puszcza. I nic nie pomaga: ani łzy, ani kawa z przyjaciółka, ani ani.... Musi to "wykipieć" ze mnie, wylać się, wypłynąć. 
Czy pomaga? Czasami tak, a czasem jest jeszcze gorzej.
Cztery lata temu, gdyby mi ktoś powiedział, że będę miała takie zawieruchy w życiu i takie perspektywy, popatrzyłabym się na tę osobę, jak na wariata. Nooooo taaaak... i co jeszcze?

Dziś wiem, że zawsze coś, dzieję się po coś. Ludzie, których spotykamy niby przypadkiem, zostawiają po sobie ślad, który pomaga nam zrozumieć samych siebie. Dają nam czasem lekcję pokory. Przynoszą z sobą radość, a czasem ból.
Moja bezustanna ufność w uczciwość drugiego człowieka, nie raz przyniosła mi chwile smutku, rozpaczy, totalnego doła. Jednak za każdym razem podnoszę się, wstaję, unoszę czoło do góry i...prę dalej naprzód.

Ciężko, samotnie, ale z nadzieją w sercu. I z dumą, że mam zasady, że się nie poddaję, że uczę się każdego dnia.  Jak drzewo, które każdego roku otrzymuje  kolejny słój na pniu, tak ja każdego roku mądrzeję odrobinkę.
http://kaboompics.com/

Wspaniale jest mieć marzenia, cele, pragnienia. Dążyć do tego. I to nie za wszelką cenę, ale ot tak, po swojemu, zgodnie z biciem własnego serca.

Macie marzenia? Nie zmarnujcie tego, to dar...

A moje to ostatnio takie coś... moje, małe, z dachem takim, jak kwoka, żeby otaczał nas skrzydłami... Boże może kiedyś co???
http://kaboompics.com/


9 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki, żeby się spełniło! I spełni się na pewno, tylko w swoim czasie, tak to już w życiu bywa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak samo miałam, marzyłam o domku - miał mieć dach, nie miałam sprecyzowane jaki :)
    Pewnego dnia ...
    jest !!!! mały, różowy. Marzenia się spełniają! Życzę Ci niech się dzieją...

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że się spełni Twoje marzenie, czego z całego serca życzę !

    OdpowiedzUsuń
  4. Czasem tak się dzieje, że człowiek musi bo się udusi, w sensie wyrzucić z siebie. Też jestem ufna, czasem chyba nawet łatwowierna. Przekonałam się o tym parę razy, ostatnio parę dni temu i przygniotło mnie tak, że cały dzień miejsca nie mogłam sobie znaleźć. Przez jakiś czas będę ostrożniejsza, a potem pewnie znowu będę wierzyła, że ludzie są dobrzy, uczciwi itd. O domku nigdy nie marzyłam.........raczej o ogrodzie. Życzę Ci żeby Twoje marzenie się spełniło, nie za wszelką cenę........ale tak po prostu, po ludzku. Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Elu, dawno nie zaglądałam do Ciebie i zaraz lecę nadrabiać:) A tu dziś trafiłam akurat na ten post, kiedy mnie też ścisnęło i nie puszcza:( wiec dzięki za słowa, że wszystko dzieje się po coś, będę się tego trzymać:) A Tobie, Kochana życzę by to marzenie spełniło się jak najszybciej. Trzymam za to kciuki:) Buziaki:)

    OdpowiedzUsuń
  6. No cóż, mnie też czasem dusi, jak to ujęłaś, ale z czasem słoneczko wychodzi zza chmur i jest energia! Marzenia mam, kilka nawet niespodziewanie spełnionych, tak więc Elu głowa do góry i niech się spełnią....!!! Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ela marzenia się spełniają, Twoje spełni się na pewno, bo jesteś konsekwentna i szczęście Ci dopisze! Tak trzymaj i sie nie daj.Buziaki😊

    OdpowiedzUsuń
  8. Elu, ja się uczę już pięćdziesiąt lat i wcale nie jestem mądrzejsza. Za każdym razem dostaję po głowie, za swoją ufność, łatwowierność i wiarę w ludzi. Dostaję po łbie i nadal jestem głupia. A marzenia, mam i to bardzo konkretne i sprecyzowane, ale czy kiedyś się spełnią, chciałabym.
    Życzę Ci Elu aby Twoje się spełniły, bo zasługujesz na to.
    Trzymaj się cieplutko, pa, Dorota

    OdpowiedzUsuń

DZIEKUJĘ ZA ODWIEDZINY
Zapraszam ponownie