We wpisie z 12 kwietnia 2026 r.
padły takie słowa:
"Postanowiłam każdego dnia
stworzyć chociaż jedną rzecz."
Po wpisach kwietniowo-majowych widać,
Nie chodzi tylko o szycie, tworzenie kartek, itp.
Chodzi o jakąkolwiek czynność,
na którą nie mamy sił, ochoty.
na którą nie mamy sił, ochoty.
Może to być ułożenie prania, prasowanie,
posprzątanie w szafce.
posprzątanie w szafce.
Więc każdego dnia walczyłam sama z sobą,
aby po pracy nie zalegać na tapczanie tylko działać.
Przeglądałam zapasy tkanin, papierów
- układając je i sortując.
- układając je i sortując.
Wysiadałam dwa przystanki przed domem,
aby zrobić kilka kroków więcej.
aby zrobić kilka kroków więcej.
Szczególnie gotowałam zupy,
które są zdrowe i pożywne.
które są zdrowe i pożywne.
Udało się zrzucić dwa kilo (oby jeszcze z dwa!)
Robiłam własne warzywne miksy
- tarcie warzyw, mieszanie i mrożenie w pojemnikach.
- tarcie warzyw, mieszanie i mrożenie w pojemnikach.
Potem gotowe do zup, sosów, pieczeni.
Obrany, starty, ułożony w pojemniku
do kostek lodu i zamrożony.
do kostek lodu i zamrożony.
Nic się nie zmarnuje.
Może dałabym radę i więcej,
ale wiecie, że był ślub syna.
ale wiecie, że był ślub syna.
I po lekarzach trochę poszwendałam się,
bo trzeba zadbać o zdrowie.
bo trzeba zadbać o zdrowie.
Kartek trochę powstało.
I coś tam uszyłam
Wielkimi krokami zbliża się grudzień.
Miesiąc, w którym chcę przejść na emeryturę.
Chcę i boję się.
Nie będzie mi lekko finansowo,
przecież wynajmuję mieszkanie.
przecież wynajmuję mieszkanie.
Jednak nie ma się co martwić na zapas.
Moje M1 wciąż z sferze marzeń.
ale chciałam zostawić sobie tu takie podsumowanie,
bo często nie doceniamy sami siebie.
Pozdrawiam Was.
Napiszcie, czy też robicie takie plany?
Jak się motywujecie?
Czy taki wpis jest motywujący?










Elu, wspaniale zorganizowałaś swoją przestrzeń. Lubię taki porządeczek i także staram się go trzymać i w podobny sposób organizować. Mam tylko jedną szufladę z bałaganem:) Porzadkuję ją co jakiś czas, ale i tak trafiaja tam rzeczy "bez przydziału":))) Z kuchennymi sprawami mam trochę na bakier. Po pracy nie chce mi się nic w kuchni działać. Gdy gotuję, to na dwa, trzy obiady, tzn. dni. Mam zamiar już na emeryturze zmienić te nawyki - a to już niedługo:)))
OdpowiedzUsuńSerdecznie Cię pozdrawiam.
Iza to będziemy obie emerytki z wizją: idę po swoje! Hi hi
UsuńJa też staram się robić na 2-3 dni. A przygotowuję wszystko, żeby gotowanie było sprawniejsze i szybsze.
bardzo ci dziękuję za pochwały ,to mobilizuje mnie do dalszego układania przydasi i nie tylko ☺️
To co, na emeryturze jakaś wspólna kawa?
Świetnie u Ciebie z planami i ich realizacją.
OdpowiedzUsuńEla na emeryturze, nie chce mi się wierzyć :-)
Próbuję planować, zapisywać "zamiary" w kalendarzu. Jednak coraz częściej dużo z nich pozostaje niezrealizowanych. Po prostu często mi się nie chce.
Przesyłam uściski.
Basiu, po ilości warsztatów u ciebie to wciąż masz powera. A czasem można i poleżeć, dla zdrowotności ciała i umysłu
UsuńPodziwiam i walkę z własnymi słabościami że czasami się nie chce a jednak u Ciebie postępy widać. Pięknie wszystko posegregowane. Plany realizujesz świetnie. Małymi kroczkami do celu . Ja pranko zrobiłam zimowych swetrów w końcu co też cieszy :-). Pozdrawiam :-).
OdpowiedzUsuńOooo ty już poprałaś, ja czekam na urlop, aby posegregować rzeczy. Brawo Alicjo.
UsuńŚwietnie , że masz pasje i małe zadania, jednak nic się nie stanie, jak coś zaniedbasz, Ty jesteś w tym ważniejsza od wszystkich przyziemnych rzeczy :) Dbaj o siebie Elu, pozdrów Wrocław :)
OdpowiedzUsuńCześć Aga. Dziękuję za odwiedziny
Usuńwłaśnie to wszystko, co robię, to z troski o samą siebie, abym miała siłę myśleć, tworzyć i żyć
ruch i trening umysłu
Pozdrawiam
No ja to chyba z innej bajki. Od zawsze tak działałam , nie lubię bałaganu, nie pójdę spać dopóki wszystkiego nie zrobię i o dziwo na emeryturze wcale nie mam więcej czasu. To jest chyba kwestia organizacji pracy, ale super że coś zmieniasz na lepsze w swoim życiu, byle jak najdłużej zdrowie w miarę dopisywało !!! Mimo że mam już swój wiek nigdy w swoim życiu nie leżałam po południu nawet jak jestem bardzo zmęczona !!!
OdpowiedzUsuńPowodzenia Elu w tych małych kroczkach , oby do przodu, zrobiona rzecz zawsze cieszy !!!
Pozdrawiam