Uwielbiam tworzyć pożyteczne rzeczy, a
jeszcze jak tworzy się je z przyjemności, a dla pożytku i przyjemności, to już
szczyt marzeń.
Nie mam wątpliwości, że to przydatny
gadżet hafciarki, bo taki nakrętkowy igielnik sama kiedyś dostałam od Anetki z
bloga „Kolory mojej duszy”. Igielnik
towarzyszy mi zawsze tuż obok, gotowy do przyjęcia igły.
O TU pisałam o tym.
Teraz ja postarałam się, aby połączyć
pożyteczne z przyjemnym.. Doskonale wiem, że nic tak nie uprzyjemnia pracy, jak
ulubione dodatki w zasięgu wzroku i ręki.

