To był wpis pełen łez.
Musiały minąć miesiące, abym mogła
przelać na papier ból, tęsknotę.
Chciałam to zrobić, aby poczuć,
że On, Tatuś wciąż jest blisko mnie.
gdzie Tato trzyma na kolanach
I tak ponad rok temu stanęłam na wpisach.
Nie miałam weny, ochoty bawić się tym dalej.
Dziś jestem gotowa do kolejnych stron.
Może znajdę cytat, który mnie zainspiruje.






No co pisać, każdy inaczej przechodzi żałobę ale stworzylas piękną pamiątkę, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńUrszulko :)
UsuńPiękna karta, pełna miłości, wspomnień, żalu - niewiele elementów, ale jakże wymownych.
OdpowiedzUsuńŚciskam Cię mocno Elu.
Iza dziękuję. Tylko tyle i aż tyle. dziękuję
UsuńWow! Pięknie ubrane wspomnienia.... Myślę, że oni z nami są .... tylko zobaczyć ich nie możemy. Trzymaj się.... czas leczy . Mnie bardzo pomogła książka "Niebo istnieje naprawdę" - zmieniła moje spojrzenie na śmierć.
OdpowiedzUsuńDziękuję Agnieszko, mam od wielu lat, od kiedy byłam wolontariuszem wśród chorych dzieci, zdrowe podejście do śmierci. Mamy w sercach i pamięci to co ważne. A co jest dalej? Tego nie wie nikt. Każdy dowie się osobiście.
Usuń