Kurs na morze.
Inspiracją był / jest album w kształcie statku.
Tworzę go już ponad rok.
Dużo zrobiłam, ale
utknęłam na wycinaniu okrągłych otworów
w grubej tekturze.
w grubej tekturze.
Nie jest to takie łatwe.
Tak się męczyłam,
że schowałam okładkę albumu głęboko do szafy.
Ratunku!
Koło ratunkowe mi potrzebne.
Motywacji potrzebuję.
Wracam do brzegu, a raczej do wpisu.
Obrazki z czasopism.
Napisy również.






Fajny ale cierpliwość wskazana , a co potem z takim albumem robisz ?pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńtrzymam na półce, dodaję nowe wpisy, oglądam, wspominam.
UsuńFajny taki AJ choć ja sobie odpuściłam tą formę rękodzieła przestałam cokolwiek robić na półkę i do szuflady, choć czasem mi żal tych czasów kiedy człowiek robił co mu do głowy wpadło i zawsze znalazł na to czas !!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Aniu, może czas wrócić do takiej zabawy, bo to ma sprawiać nam radość. Dać nam chwilę wytchnienia i ucieczki od trosk.
Usuń