Robiłam porządki w zdjęciach.
Kilka miałam w dwóch egzemplarzach.
- Po co mi dwa takie same zdjęcia - pomyślałam.
Porwałam je i....
Przecież można je użyć do stworzenia strony w art journalu.
I tak porwane zdjęcia posłużyły do stworzenia bazy.
I napisy z literek w kółkach
z papieru scrapowego.
Ten stojący pod latarnią gentelman,
chyba dalej czeka na swą ukochaną.
Ile razy porwaliśmy zdjęcie z rozpaczy?
Ile razy zerwaliśmy znajomość, bo nie było rozmowy?
Ile razy czekaliśmy i się nie doczekaliśmy?
Ile razy... ???





Fajnie Ci wyszło Elu, choć w życiu zdarzają się sytuacje, że nie warto na siłę sklejać. Paczuszka już uszykowana, wyślę w niedzielę lub we wtorek - zależy kiedy mąż przyjedzie. Pozdrawiam milutko.
OdpowiedzUsuńKochana bardzo Ci dziękuję. Tym bardziej, że wiem ile to Cię kosztuje. Jestem do twojej dyspozycji.
UsuńPozdrawiam
Wszystko wykorzystarz , nie niszczyłam zdjęć,, pewno że się czekało i nie doczekało ,wszystko w życiu się zdarza, pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńCzasem Coś wpadnie do głowy. Urszulo dziękuję
UsuńO dziwo do zdjęć jeszcze nie doszłam w mich porządkach, pewnie też mam podwójne , ale kiedyś się je robiło, nie było takiej techniki jak dziś pewnie też bym podarła te podwójne ale super je wykorzystałaś , ten wykrojnik z kliszą jest genialny !!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Cieszę się Aniu, że ta strona się spodobała. Czas na zajęcia
UsuńPiękny i bardzo oryginalny wpis. Lubię parce ze zdjęciami, ale raczej są to albumy lub kartki. Już dawno nie zaglądałam do swoich zdjęć, Zainspirowałaś mnie i zachęciłaś do porządków. Może i ja coś wykombinuję.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Alina
Dzuekuje Alinko. Och tak, zaglądanie do starych fotografi, to jak zaglądanie do duszy. Jest w tym coś niesamowitego.
Usuń