Skróty do wpisów

04 lipca 2013

Różowy słonik na szczęście

Nasza kochana księżniczka Julka, od trzech miesięcy walczy z bakteriami.
Przy jej chorobie stanowią one poważne zagrożenie.
Juleczka przebywa w szpitalu i brakuje jej naszych słów wsparcia.

Wczoraj w mojej pracy wypisywaliśmy kartki do dziewczynki, aby dodać jej wiary, nadziei i sił do walki z chorobą.

A ja, ze swej strony, po południu, przysiadłam nad filcem i stworzyłam dla Juleczki różowo-błękitnego słonika, na szczęście.







To moja wersja Dumbo, latać nie umie, ale uszy ma dosyć spore. I są żółte, a to kolor nadziei.

Proszę napiszcie do Julii. 

Zanim trafił do Julki, znalazł już  u mnie przyjaciela.








Niestety musieli się pożegnać.

Juleczka czeka i bardzo Cię słoniku potrzebuje.

Napiszcie do dziewczynki list, karteczkę do szpitala. 
Takie listy to latające cuda. 




Adres do szpitala, gdzie przebywa Julia  TUTAJ


01 lipca 2013

Pokrowce na krzesła z muzyką w tle

Gdy 28 kwietnia pisałam, (TUTAJ) że minie miesiąc lub dwa, zanim będę mogła pokazać całość projektu, okazało się, że  napisałam prawdę.

Całego, zaplanowanego dzieła, jeszcze nie ukończyłam, ale pierwsza najżmudniejsza rzecz już gotowa - pokrowce na stare, zużyte krzesła.
                
Nie opłaca się naprawiać krzeseł, bo nie moje. 
A pokrowiec zawsze można zdjąć i zabrać z sobą.


Najpierw musiałam wyhaftować motyw klucza wiolinowego, wielkości A4.
Potem zszycie całości i obszycie szwów od lewej strony lamówka, aby wzmocnić brzegi materiału i ukryć szwy.

Pokrowce uszyte są z tkaniny lnianej z dodatkiem viscozy i prawdopodobnie niewielkim dodatkiem polyamidu. Tkanina lekko połyskująca.




Szczerze? Szycie może i szło ok, ale gdy trzeba było podpruć, okazywało się, że materiał strasznie się strzępi. Tak jak worek. Przed szyciem wszystkie kawałki obrzuciłam owerlokiem.

Tył wiązany na wstążkę.




Na dole pokrowca, wokół krzesła, naszyta ozdobna taśma pasmanteryjna.


I wstążka i taśma są w kolorze muliny z klucza wiolinowego.

Kolejnym etapem  -  obrus i serwety i poduszki.

 Kochani muszę nadgonić oglądanie Waszych blogów - tylko kiedy????

27 czerwca 2013

Filcowy niebieski kociak


Znam pewnego dwulatka, który kocha wszystkie kotki, czyli „KIKI” jak mówi Wiktor.


I właśnie dla niego powstał niebieski, uroczy, filcowy kociak. Wysokość około 12 cm.

Tak mi się spodobał, że zakupiłam więcej arkuszy filcu i będą inne maskotki z zawieszką.

Mały Wiktor  nie rozstaje się teraz ze swoim ulubieńcem.


Wzór kotka możecie pobrać za darmo z:







26 czerwca 2013

Groszek do zupy, patyczki do puszki

Ostatnio naprawdę stałam się jakaś proekologiczna.
Wykorzystuje wszystko, co się uda. 

A może to wynika, że oszczędna jestem. 

Nie czytać sknera !!!! hi hi


Puszka po zielonym groszku w wersji łazienkowej na patyczki higieniczne.






24 czerwca 2013

Czy z tkaniny można tylko szyć?


Pamiętam czasy, gdy jakikolwiek materiał dostawało się „spod lady”. Oj trzeba było się nagłówkować.

Dzisiaj sklepy pełne są tkanin. 
A w internecie dopiero mamy wybór.
Nazwy niektórych tkanin  nic mi nie mówią. Starzeję się i nie nadążam za nowinkami.

Postanowiłam z dwóch kawałków tkaniny zrobić obrazki.

Ramki za kilka złotych z PEPCO, kawałki ozdobnego papieru i materiał.


Efekt oceńcie sami.










Witam starych, wiernych i nowych oglądaczy.

21 czerwca 2013

Literkowe ZOO z uwolnionym motylem

Haft od Iwonki przeleżał - o matko, prawie dwa lata.

Dziś jestem pewna, że czekał  specjalnie na czteroletnią Maję.
O chorej Mai powiedziała mi moja przyjaciółka  która pracuje z jej rodzicami.
Chciałyśmy stworzyć niespodziewany dar od serca dla tak małej istotki.
I tak oto po jednej stronie zagościł haft Iwonki - literkowe ZOO.


Aby spotęgować kolorystykę i uczucie, że te literkowe zwierzątka są w zoo, naszyłam kolorowe tasiemki, które mają sprawiać, że każde zwierzątko jest uwięzione w klatce.




A z drugiej strony poduszki lata motyl, kolorowy, wolny i radosny.
Motyla stworzyła Aneta.
To dopiero mistrzyni haftu. Dla mnie lewa i prawa strona haftu są identyczne.





Czy Maja będzie radośniejsza, uśmiechnięta? 
Mamy nadzieję, że tak. Że dałyśmy małą dawkę pozytywnej energii.

A to podusia:










Zamykana na zameczek: 






Spokojnego weekendu bez upałów.

Dziękuję, że jesteście. 



20 czerwca 2013

Wiosenny napis

Moje dziecko twierdzi, że nie ma talentu i prace plastyczne nie dla niego.

Ok. Faza buntu. Ja wiem co innego, ale …ciii

Plastyka nie jest ukochanym przedmiotem i trzeba przez to  jakoś przebrnąć i zaliczyć.

Więc mama zakasała rękawy.

Miał powstać napis „WIOSNA” .


Oto moja interpretacja:















Pewnie znajdziecie tu swoje elementy z karteczek i nie tylko. Pełny recykling.