Skróty do wpisów

10 lutego 2015

Na walentynkowe śniadanie - grafika za free na transfer

Wiem, że lubicie tworzyć własne, niepowtarzalne rzeczy.

Na walentynki proponuję wykonać tacę, ozdobić ją grafiką i podać przepyszne śniadanie.

Tak w biegu przy pomocy strony: http://pixabay.com/pl/     wykonałam dla Was dwie grafiki.

Właśnie na tacę z walentynkowym śniadaniem.

Więc miłego i smacznego.




Lecę dalej, dziś odbieram ramę do Clematisów HURRRRA,
a wieczorem kolejne szkolenia z wolontariatu.



07 lutego 2015

Pomocne poprawki w szyciu

Czasem trzeba rzucić wszystko i po prostu pomóc.
Pomóc innej mamie i zapracowanej kobiecie.
Madzia wyhaftowała przesympatyczne kózki na poduszkę dla swojej córeczki Basi. KLIK

A ponieważ Smykałka to moja słodziutka ulubienica hi hi, a Madzia ulubiona koleżanka, odstawiłam swoje prace i wzięłam się za:
- uszycie poduszki dla Basi, podusi z kózkami od mamy;
- powiększenie fartuszka kuchennego, który niestety stał się już za mały.

05 lutego 2015

Miłosne LOVE STORY - rozdawajka

Kto chętny??????????

Zachęcamy innych dodając banerek na swoim blogu, profilu na FB, czy gdzie tam jesteście.... Ale to nie jest  przymus.



Sami wpisujemy odpowiedź w komentarzu pod postem.

Przypominam, że pytanie brzmi:


Czym jest dla Ciebie szczęście drugiej osoby?


04 lutego 2015

Proste spódnice

Kochane moje blogowe  dziewczyny,
nie wiem, czy Wy też tak macie???
Zapominam o robieniu zdjęć, a przecież bloguję tak długo i wiem, że wpis bez zdjęć - żaden wpis.
Swego czasu uszyłam dwie spódniczki dla mojej drogiej teściowej, która wciąż jest mi bliska.

02 lutego 2015

Jak ciepłe bułeczki - kosmetyczki

Jejku jejku szaleństwo totalne u mnie.
Zabrakło mi tamborków na hafty, ale Beatka może mnie poratuje. Spotkanie przy kawce mamy umówione na sobotę. YUPI!!!
Mam dwa tamborki, a jeszcze dwa muszę mieć, aby wszystkie cztery robótki szły miarowo i w terminie.
A szycie też nie stoi i nie leży..
Maszyna turkocze aż miło, a ja nie wiem, co Wam pokazać, czym się pochwalić, bo tyle tego jest. Elko, Ty chwalipięto... już.... już spokój.

31 stycznia 2015

Z potrzeby serca



Moje serce i dusza potrzebowały tego czegoś.

Wcześniej bardzo chciałam, aby w mojej kuchni zawisł obraz "Matka Boża karmiąca". 



Bałam się, że nie poradzę sobie, wynajem mieszkania, zaczynanie wszystkiego od zera, aby tylko było na chleb. 

Ten obraz, to było moje marzenie i taka gwarancja, że sobie poradzę. 


Patrzyłam na niego przez całe moje dzieciństwo. Wisiał w kuchni moich rodziców, przechodził z pokolenia na pokolenie. Miał chronić domostwo przed głodem.

28 stycznia 2015

W dwuszeregu, gęsiego, krzyżyki ustawiają się

Ten tytuł postu chodził za mną, od kiedy zaczęłam haftować clematisy, czyli powojniki.
Tak mi się skojarzyło z żołnierzami, którzy w równych rzędach i kolumnach stoją lub defilują....
A zresztą co ja będę pisać.
Pooglądajcie fragmenty mojej półrocznej pracy: