Bardzo często nie wierzymy.
Bardzo często podcinamy sobie skrzydła.
Bardzo często podcinamy skrzydła bliskim.
Nasz brak wiary w sukces.
Nie umiemy się cieszyć z małych i dużych sukcesów.
A sukces innych to już nas koli w oko.
Mimo kłód, jakie się przydarzały,
podczas tworzenia tej strony,
jakoś się udała.
Kolejna moja wizja przeniesiona
na stronę art journala.
Wykorzystałam grafikę dłoni z czasopisma.
Kilka elementów z papierów scrapowych.
Tło mediowe.
Kaktus ręcznie malowany i wycinany.

Masz cierpliwosc, to nie moja bajka, wolę szydelko
OdpowiedzUsuńMimo wszystko efekt Wow.Talent malarski i pomyślunek masz.Buziaki.
Dziękuję Urszulko, każdy dłubie to co lubi, ty masz szydełko działkę, i inne obowiązki i dajesz sobie świetnie radę. serio!
UsuńBardzo fajny pomysł na kaktusa ;) Masz rację Elu, że często sami sobie podcinamy skrzydła...Ale trzeba nad tym pracować i wierzyć, że jednak mimo wszystko uda się... Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńdziękuję Anetta, z serca dziękuję
UsuńŚwietnie z tym kaktusem zagrałas :) liczy się pomysł :) Ja tam akurat z tych jestem co to ich małe rzeczy cieszą :) piękne u nas dzisiaj słoneczko :)
OdpowiedzUsuńAguś co racja to racją, radość, że jesteście, więc się uśmiecham
Usuń