Skróty do wpisów

05 grudnia 2013

Hafty i tkaniny

Dziękuję Wam za komentarze. Nie wiem, może to zmęczenie materiału.
Teraz jest trudno, bo nie mam internetu w domku. 
Czekam na montaż i czekam.

Jeśli uda się zainstalować znikam z fb, ale bloga poprowadzę dalej. 
Dla was i dla siebie. Kocham to.

Anetko, jaka popularność?   Raczej samotność.

Ok, koniec sentymentów, co ma być i tak będzie.


Dziś kolejny wpis o przesyłkach. Ostatnio dostaję i wysyłam.

Urszula, z bloga „Niesforne druty”, wysłała mi piękne kawałki tkanin na poduszki.




Marta dostarczyła cudne hafty. Jeden, czyli lokomotywa Tomek, przeznaczony dla mojej koleżanki, na poduszkę dla wnusia. 
Pozostałe na kieszonkowo lub poduszki.





Dziewczyny dziękuję.  



A dziś moja mama uraczyła mnie przesyłką z kanwą. 
Jedna bialutka, a druga szara.


No właśnie – kanwa. 
Kolejne wpisy, a jest ich kilka, o moich poczynaniach z haftem krzyżykowym.

Zakręciłam się totalnie – krzyżykuję! 

04 grudnia 2013

zniknąć?

Zastanawiam się, jaki sens ma prowadzenie bloga i wpisy na fb?

Coraz bardziej odczuwam silną pokusę wycofania się z życia wirtualnego.
Męczy mnie to już od dłuższego czasu.

Też tak macie?
Może to ma jakiś sens. 
Daję sobie czas do świat na podjęcie decyzji.

03 grudnia 2013

Poduszka pełna miłości i miodu

Alicja Kosmala dołączyła do Marzycielskiej Poczty w październiku.

Pomysł na poduszkę miałam od razu, ale potrzebowałam Waszej pomocy przy hafcie.

Zgłosiła się Violetta M., która wyhaftowała przecudowne Hello Kitty. (tutaj wpis).
 






Natomiast  niezastąpiona Grażynka, moja koleżanka, podarowała mi dwa worki kolorowych ścinków z polaru. To miała być miła, delikatna w dotyku poduszka.



Alicja uwielbia Hello Kitty oraz „Serdeczne misie”.
Zamiast mojej tradycyjnej aplikacji wykonałam mały kolaż.

Znalazłam kawałek tkaniny z misiami. Wycięłam je, podkleiłam fizeliną.


Pannie Misiowej wyhaftowałam kokardki.
A na brzuszki obu misom naszyłam serce i kwiatek.
No cóż, nawet serdeczne misie muszą uwielbiać miodek….




A   TU  Alicja z poduchą – chyba szczęśliwa???

02 grudnia 2013

Hafty i anioły

Na początku wyjaśnienie.

Dwutygodniowy urlop uniemożliwił mi wpisywanie na Waszych blogach komentarzy. Podglądałam Was przez internet w komórce, ale to nie to.

Obiecuje, że nadgonię zaległości.
Pięknie dziękuję, że zaglądaliście do mnie.
Ustawiłam wpisy na automatyczne dodawanie.

A teraz dzisiejszy wpis.

Dotarły do mnie dwie przesyłki. Obie niesamowite i piękne, bo to Wasz dar do tworzenia poduszek i „kieszonkowo”.

Paczka od Violetty z bloga HAFT KRZYZYKOWY zawierała haft na poduszkę dla Alicji Kosmali z Marzycielskiej Poczty, która uwielbia Hello Kittty.

Haft jest słodki i już użyty.
Poduszka uszyta - pokażę w następnych wpisach.



Oprócz haftu był też mały drobiazg dla mnie. Drobiazg, który wywołał u mnie łzy wzruszenia.
Jak nikt na świecie potrzebowałam mieć swojego anioła, który otoczyłby mnie swoimi skrzydłami i dodawał sił każdego dnia.


I mam. Swojego anioła, a bardziej anielicę, która czuwa teraz nade mną.

Violu – Ty wiesz, jak mocno i pięknie Ci dziękuję.

Kolejna paczuszka również zawierała hafty Hello Kitty, ale tym razem mniejsze, na „kieszonkowo”. Wykonała je Ewelina P. bloga HAFTY LINE.


Oprócz haftów Ewelina dorzuciła dla mnie nici i kawałek materiału (ten pod haftami).
Ewelino, dziękuję, to już kolejna twoja praca dla mnie, a raczej dla dzieci z MP. Z serca dziękuję.


28 listopada 2013

Jesienne winogrono

Po mieszkaniu walały się to tu, to tam kawałeczki tkaniny do haftu.
Nieprawda, kłamczucho. Nie walały się, miałaś je porządnie poskładane.

Hi hi no dobra. Więc w pudełeczku miałam kawałki kanwy, takie resztki.
Postanowiłam wykonać na tych skrawkach małe hafty, które potem wykorzystam do uszycia łapek. Oczywiście wykonane haftem płaskim.


NIGDY WIĘCEJ!

Ten haft nie ma kształtu. Grona winogron jakieś krzywe.
Powiem krótko: kanwa nie nadaje się do haftu płaskiego, chyba, że jakaś gęściejsza, a nie taka rzadka jak moja.
Ale przecież nie wyrzucę, szkoda czasu i pracy. I co ja jestem – jakaś Unia Europejska, żeby prostować banany i mierzyć kulki  kiści winogron?? Ha ha, co to, to nie.

Haft dokończyłam. A prezentuje się tak.





A potem… No właśnie. Już dawno planowałam wykonać łapki z haftem do mojej kuchni.
Wiadomo, że szewc bez butów chodzi. Oj czekały te łapki, czekały, ale w końcu jest haft  i są łapki.

Haft obszyty metodą patchworku.
Miękka bawełniana tkanina w kolorze seledynu i fioletu.
Tył w kratkę, w tych samych kolorach.




A gdy już zrobiłam synek powiedział:
- Mamo popatrz, ale dopasowałaś do wzoru na kafelkach.

- Hi hi  niechcący i się udało.





22 listopada 2013

Tablica NIE-korkowa

Od dawna marzyłam o tablicy korkowej,
bo żółte karteczki latają po domku
i potem szukaj wiatru w polu.

Pamięć mam „SUPER DOSKONAŁĄ”, tylko jakąś szczególnie krótką.

Tak więc marzenia marzeniami, ale ja muszę je spełniać,
bo po co byłyby marzenia?

Pomyślałam: styropian?  Hmmm…  Nie!
Tablica korkowa? Też nie to…
Po co tracić kasę.

Mam! !!!
Okrzyk, jaki wydałam, gdy zobaczyłam tkaninę.
Kolorystycznie akurat w klimacie moich dodatków
do pokoju.

Kilka chwil i już można wbijać szpileczki, pozostawić nieużywana igłę z nitką, przypiąć żółtą kartkę.

Ba, nawet dopiero co wydziergane hafty. 
Ok. O nich potem…

Moja kwiecista, brązowo-pomarańczowa tablica NIE-korkowa wisi.


Aby nie wbijać kolejnych gwoździ i nie niszczyć ścian, tablica zawisła na dwóch przyklejanych wieszaczkach.






19 listopada 2013

Wasze kolejne hafty "ubrane"

Nie skończone, ale już coś mam.

Hafty na "kieszonkowo", które przyszły od dziewczyn,
już są troszkę zagospodarowane.

Oto hafty od Agnieszki N. z bloga "Koraliki Agi".



Dalmatyńczyki



Kwiatowe




Oraz hafty od Anety S. z bloga "Kolory mojej duszy".


Ulica Sezamkowa