Skróty do wpisów

01 kwietnia 2026

Szycie z odpadów #3 - Przekładki do szklanych pojemników

 
Dziś kolejna porcja szyciowych inspiracji z recyklingu. 
Szklane pojemniki są fantastyczne,
ale wyciąganie ich z szuflady lub półki
jest troszkę problemowe.
Włożone jeden do drugiego obijają się o siebie.
Szkło może się uszczerbić.
Znalazłam sposób. 

31 marca 2026

Szycie z odpadów #2 Świąteczne poduszki

 
Mam nadzieję, że zainspiruję Was
do uszycia tych świątecznych poduszek.
Nigdy nie kupuję w sklepie.
Własnoręcznie uszyte dają milion radości.
Jedna sobota i gotowe.

Poduszki 40x40 cm powstały z myślą o Seniorach
w Dziennym Domu Pomocy.
Ozdabiały świetlicę.

30 marca 2026

Szycie z odpadów #1 - Podkładka pod naczynia i nie tylko


Z dniem 1 stycznia 2025 r. wszedł w życie
obowiązek selektywnego zbierania odpadów typu:
tekstylia, odzież, obuwie.
Jest wiele możliwości, aby dać tekstyliom drugie życie!
Nie mam potrzeby, aby jedzić do PSZOKa i oddawać stare ubrania.
Po pierwsze - dbam o ubrania i bardzo mało kupuję nowych.
Po drugie - od ponad 30 lat staram się dbać o środowisko.
Po trzecie - kocham szyć recyklingowo.

29 marca 2026

Szycie z resztek - nowa seria do pamiętnika blogowego


Tak patrząc na moje zapasy domowe stwierdziłam,
że życia mi braknie, żebym ja to wszystko wyrobiła.
Człowiekowi się już tak bardzo nie chce,
a z wiekiem nasze potrzeby maleją.

Papiery do kartek, muliny, tkaniny.
Ile materiałów, narzędzi.
Ale kto wie, może na emeryturze ha ha

26 marca 2026

Krzyżyk do krzyżyka i złe myśli uciekają


W ostatnim poście pokazałam postępy

w hafcie kolorowej dziewczynki z pieskiem.

 Dzisiaj kolejne etapy.

07 marca 2026

Czuć zapach wiosny

Kto to widział!
Żeby w lutym robić grilla?
A jednak tak było.

Działka po zimie ogarnięta.
Taylor się wybawił.
Ja zrobiłam nawet fajne zdjęcie zachodu słońca.
Ale poranki i wieczory zimne jeszcze.

01 lutego 2026

Powolne, spokojne zimowe dni


 Styczeń minął nie wiadomo kiedy. Wokół panują jakieś wirusy. W pracy zamiast siedmiu osób personelu,  jesteśmy tylko w trójkę. Więc powrót do domu, do ciepłego koca, gorącej herbaty, ciszy i spokoju jest bardzo, bardzo potrzebny.

 Doceniam takie dni i jestem za nie ogromnie wdzięczna. Kiedy mogę tak jak dziś, poleżeć w łóżku z kubkiem kawy. Z książkami, robić notatki, uczyć się.

Co robić w tym miesiącu lutym?

 ha ha Nie ma co myśleć. W miesiącu lutym działam przy najważniejszych dla mnie zaproszeniach ślubnych.