Skróty do wpisów

10 stycznia 2014

Sylwestrowo-noworoczne prezenty

Tym razem prezenty nie dla mnie,
ale dla moich koleżanek, z którymi spędziłam Sylwestra.

Agnieszka i Sławka dostały po komplecie serwetek.
Jedna, większa pod talerz, druga, mniejsza pod kubek lub filiżankę.
Obie wykonane z dwuwarstwowego, niepalnego materiału.
Warstwa spodnia - jednolita, w kolorze perłowym.
Kolor wierzchni - bury, taki szary brąz.

Serwetki robione metodą mereżki, tzn. kilka nitek wątku i osnowy zostały wyciągnięte z tkaniny, tworząc kratkę. te nitki wyjęłam z tkaniny wierzchniej, a więc ta spodnia fajnie prześwituje przez otworki mereżki.
A wokół serwetek małe frędzelki.
 



CANDY - 1000 komentarz zwycięzca

Ogłaszam z zachwytem, że mam zwycięzcę mojego szybkiego Candy.

Okazało się, że 13-sty komentarz był szczęśliwy.


1000 komentarz napisała:


POEMI z bloga Banaliki.

A oto dowód.




Dziękuję za udział moim wiernym czytelnikom.

Nie martwcie się niedługo roczek bloga i takie tam... ha ha
Więc pewnie znów coś wymyślę..

Poemi gratuluję!!!
Zgodnie z Twoim życzeniem - będzie niespodzianka.

Podaj mi adres wysyłki na e-maila.

08 stycznia 2014

Lubicie nagrody?

A takie, które można sobie wybrać?

A za napisanie 1000 komentarza?

Dla poprawy nastroju, bo zima taka wiosenna, a ja kocham śnieg i mróz.

Więc na poprawienie nastroju mojego i Waszego.
Nagroda za 1000 komentarz. 

Ile jeszcze brakuje do tej okrągłej sumki?

Powiem tylko tyle: niewiele, niewiele.

A w komentarzach można pisać, co chciałoby się otrzymać.
Moje prace ze starego lub tego nowego bloga, lub obejrzeć w albumie Picaso.

Może i jakaś niespodzianka będzie.


Co Wy na to????  


Koniec nastąpi po wpisaniu tysięcznego komentarza.

07 stycznia 2014

Serweta z haftem płaskim i szydełkową koronką

Leżał sobie taki smutny.
Popatrzył na mnie i rzekł:
- Weź mnie do ręki, popatrz, będę pasował na twój stół. 
Zrób coś ze mną, a odwdzięczę się.

I wzięłam. 

Kolor tkaniny: kawa z mlekiem.
Kolor haftu: rudy brąz.
Kolor szydełkowej koronki: rudy brąz.


Haft wykonany tylko z dwóch stron kwadratu:



Koronka wykonana tą samą muliną co haft, aby nie dodawać innych akcentów kolorystycznych.





A tak wygląda na czekoladowym obrusie:


Dziękuję za wszystkie życzenia, miłe komentarze, wpisy, sms.
Dziękuję i zapraszam do mojego KĄCIKA PRZY MASZYNIE.




03 stycznia 2014

Ostatni raz puszkuję, przyrzekam hi hi

To już ostatnie. No chyba, że znów ktoś będzie chciał.

Muszę zrobić jeszcze jedną z kokardą (taką), ale na razie z puszkami mam dosyć.

Te powstały dla mnie naprawdę z resztek kanwy, bo szer. ok 3 cm, dł. ok 12-15 cm.

Wzór wymyśliłam sama, a wykonałam resztkami muliny, które żal było wyrzucić, a do innych haftów - niekoniecznie się nadawały.







02 stycznia 2014

To będzie dobry rok, mam na to dowody

Nie wierzycie? He, no to popatrzcie sami.

Tuż przed Wigilią, w poniedziałek 23 grudnia 2013 r. zerwaliśmy się zza biurek w pracy i szybko łapaliśmy za telefony, aby robić zdjęcia, póki nie zniknie nam z widoku.

CO?

Tęcza!!!! Jakiej jeszcze nie pamiętam. Wielka, kolorowa, a za chwilę pojawiła się kolejna, jakby jej odbicie.

       






 Cud.
Wierzę, że to znak na dobre dni, bo nie może być inaczej.

A za chwilę pociemniało i oczom naszym ukazał się widok jak z bajki.

Niebo ciemne, tęcza, a na ziemi jasność.
Tak wyglądało Centrum Handlowe „Park Magnolia” z okien mojej pracy:

A tak widok na ul. Legnicką.


Prawda, że bajkowo.
Więc mój optymizm jeszcze się zwiększył.
Nie patrzę w przeszłość, idę poznawać życie, które kocham i mam tylko jedno.


01 stycznia 2014

Motylkowo i różyczkowo

 Muliny leżą sobie u mnie w kłębkach, motkach, itp.
I zazwyczaj nie mają już etykietek z numerami koloru. Oj te muliny to maja ponad 30 lat, ale dają radę he he
Kolory dobieram  sama.


 Wzór był ładny, ale nie powalał na kolana, ze względu na skromny dobór kolorów.


Ten mdły owad musiał się kiedyś przeobrazić w barwnego motyla.
I oto sfrunął, pojawił się w deszczowy, grudniowy dzień.
Aby błyszczał jeszcze bardziej, jego odwłok dodatkowo przeplotłam złotą, metalizującą muliną.



A jak motyl to muszą być i kwiaty.
Więc powstały kolejne trzy puszki z  różami. Delikatne, ozdobione wstążeczką.

To puszki dla mojej chrześnicy Madzi, pilnej studentki Politechniki Wrocławskiej.




Ciocia wie, jak poprawić humor i sprawić radość. W końcu sesja się zbliża.