Skróty do wpisów

09 grudnia 2013

HOME - mój dom

Nie ważne, że wynajmuję mieszkanie. 

Czuję, że to jest mój DOM, mój HOME.


Ostatnio przy wizycie koleżanki, usłyszałam:
  -  Elu, jak się wchodzi do Ciebie, to od razu człowiek czuje się jak w domku. Tak wita z każdego kąta twoja dusza, twoje ozdoby.

Hmmm… a może powitać moich gości, których mam mnóstwo,  jeszcze piękniej.





Sztuka haftu krzyżykowego trochę opanowana.  Więc usiadłam i zrobiłam projekt.
Od początku do końca to moje dzieło, dlatego jestem z niego taka dumna. Nie ma w domu internetu, więc musiałam sama zakasać rękawy.

Biała kanwa, muliny w czterech odcieniach koloru niebieskiego.
Niebieski dlatego, że to taki czysty kolor.
A w przyszłości chcę jeszcze odnowić komodę, która dostanie niebieski dodatek.
 Dywanik-chodniczek też ma niebieskie akcenty.

Każda literka wyrysowana i wymierzona oczkami kanwy.

Napis HOME powstał dosyć szybko.


Od początku wiedziałam mniej więcej jak ma wyglądać zawieszka.


Ozdobiłam kolejną, nową techniką dla mnie – haftem wstążeczkowym.




Całość obszyta jest białą 6 mm ozdobną pasmanterią.

Tył zawieszki z miękkiej pianki, aby nie brudziła się od ściany.
Usztywniona tekturą, którą można łatwo wyjąć do prania.



Zawieszka otrzymuje dodatkową porcję światła, odbitą z wiszącego obok lustra.

Lustrzane odbicie dodaje uroku.



06 grudnia 2013

Krzyżykowe serce

Jak czegoś nie umiem, to pragnę się tego nauczyć.
Od bardzo dawna chciałam spróbować swoich sił w hafcie krzyżykowym,
ale bałam się, ze względu na wzrok.
Nie chciałam dodatkowo obciążać i tak już chorych oczu.

Pewnego dnia moja przyjaciółka Magda dała mi kawałki kanwy, o różnej gęstości. Wytłumaczyła po troszku, na czym polega haft krzyżykowy, jak to się wykonuje, na co zwracać uwagę. Nie miałam wyjścia - zaczęłam próbować.

I wiecie co - wciągnęło mnie jak nic.

Robię już kolejny haft, a z internetu pościągałam sobie kilkanaście wzorków.
Na razie proste rzeczy, aby nauczyć się, jak będzie mi łatwiej stawiać krzyżyki.
Bardzo staram się, aby lewa strona była w miarę „przyzwoita”.

Dzisiaj moja pierwsza praca - krzyżykowe serce w dwóch odcieniach czerwieni.

Przód haftu:


I strona lewa:


Z haftu powstała karteczka dla Alicji Kosmali, jako dodatek do poduszki, o której TU pisałam.
Karteczka ma złotą bazę i czerwone dodatki.

W środku kieszonka na włożenie listu.



05 grudnia 2013

Hafty i tkaniny

Dziękuję Wam za komentarze. Nie wiem, może to zmęczenie materiału.
Teraz jest trudno, bo nie mam internetu w domku. 
Czekam na montaż i czekam.

Jeśli uda się zainstalować znikam z fb, ale bloga poprowadzę dalej. 
Dla was i dla siebie. Kocham to.

Anetko, jaka popularność?   Raczej samotność.

Ok, koniec sentymentów, co ma być i tak będzie.


Dziś kolejny wpis o przesyłkach. Ostatnio dostaję i wysyłam.

Urszula, z bloga „Niesforne druty”, wysłała mi piękne kawałki tkanin na poduszki.




Marta dostarczyła cudne hafty. Jeden, czyli lokomotywa Tomek, przeznaczony dla mojej koleżanki, na poduszkę dla wnusia. 
Pozostałe na kieszonkowo lub poduszki.





Dziewczyny dziękuję.  



A dziś moja mama uraczyła mnie przesyłką z kanwą. 
Jedna bialutka, a druga szara.


No właśnie – kanwa. 
Kolejne wpisy, a jest ich kilka, o moich poczynaniach z haftem krzyżykowym.

Zakręciłam się totalnie – krzyżykuję! 

04 grudnia 2013

zniknąć?

Zastanawiam się, jaki sens ma prowadzenie bloga i wpisy na fb?

Coraz bardziej odczuwam silną pokusę wycofania się z życia wirtualnego.
Męczy mnie to już od dłuższego czasu.

Też tak macie?
Może to ma jakiś sens. 
Daję sobie czas do świat na podjęcie decyzji.

03 grudnia 2013

Poduszka pełna miłości i miodu

Alicja Kosmala dołączyła do Marzycielskiej Poczty w październiku.

Pomysł na poduszkę miałam od razu, ale potrzebowałam Waszej pomocy przy hafcie.

Zgłosiła się Violetta M., która wyhaftowała przecudowne Hello Kitty. (tutaj wpis).
 






Natomiast  niezastąpiona Grażynka, moja koleżanka, podarowała mi dwa worki kolorowych ścinków z polaru. To miała być miła, delikatna w dotyku poduszka.



Alicja uwielbia Hello Kitty oraz „Serdeczne misie”.
Zamiast mojej tradycyjnej aplikacji wykonałam mały kolaż.

Znalazłam kawałek tkaniny z misiami. Wycięłam je, podkleiłam fizeliną.


Pannie Misiowej wyhaftowałam kokardki.
A na brzuszki obu misom naszyłam serce i kwiatek.
No cóż, nawet serdeczne misie muszą uwielbiać miodek….




A   TU  Alicja z poduchą – chyba szczęśliwa???

02 grudnia 2013

Hafty i anioły

Na początku wyjaśnienie.

Dwutygodniowy urlop uniemożliwił mi wpisywanie na Waszych blogach komentarzy. Podglądałam Was przez internet w komórce, ale to nie to.

Obiecuje, że nadgonię zaległości.
Pięknie dziękuję, że zaglądaliście do mnie.
Ustawiłam wpisy na automatyczne dodawanie.

A teraz dzisiejszy wpis.

Dotarły do mnie dwie przesyłki. Obie niesamowite i piękne, bo to Wasz dar do tworzenia poduszek i „kieszonkowo”.

Paczka od Violetty z bloga HAFT KRZYZYKOWY zawierała haft na poduszkę dla Alicji Kosmali z Marzycielskiej Poczty, która uwielbia Hello Kittty.

Haft jest słodki i już użyty.
Poduszka uszyta - pokażę w następnych wpisach.



Oprócz haftu był też mały drobiazg dla mnie. Drobiazg, który wywołał u mnie łzy wzruszenia.
Jak nikt na świecie potrzebowałam mieć swojego anioła, który otoczyłby mnie swoimi skrzydłami i dodawał sił każdego dnia.


I mam. Swojego anioła, a bardziej anielicę, która czuwa teraz nade mną.

Violu – Ty wiesz, jak mocno i pięknie Ci dziękuję.

Kolejna paczuszka również zawierała hafty Hello Kitty, ale tym razem mniejsze, na „kieszonkowo”. Wykonała je Ewelina P. bloga HAFTY LINE.


Oprócz haftów Ewelina dorzuciła dla mnie nici i kawałek materiału (ten pod haftami).
Ewelino, dziękuję, to już kolejna twoja praca dla mnie, a raczej dla dzieci z MP. Z serca dziękuję.


28 listopada 2013

Jesienne winogrono

Po mieszkaniu walały się to tu, to tam kawałeczki tkaniny do haftu.
Nieprawda, kłamczucho. Nie walały się, miałaś je porządnie poskładane.

Hi hi no dobra. Więc w pudełeczku miałam kawałki kanwy, takie resztki.
Postanowiłam wykonać na tych skrawkach małe hafty, które potem wykorzystam do uszycia łapek. Oczywiście wykonane haftem płaskim.


NIGDY WIĘCEJ!

Ten haft nie ma kształtu. Grona winogron jakieś krzywe.
Powiem krótko: kanwa nie nadaje się do haftu płaskiego, chyba, że jakaś gęściejsza, a nie taka rzadka jak moja.
Ale przecież nie wyrzucę, szkoda czasu i pracy. I co ja jestem – jakaś Unia Europejska, żeby prostować banany i mierzyć kulki  kiści winogron?? Ha ha, co to, to nie.

Haft dokończyłam. A prezentuje się tak.





A potem… No właśnie. Już dawno planowałam wykonać łapki z haftem do mojej kuchni.
Wiadomo, że szewc bez butów chodzi. Oj czekały te łapki, czekały, ale w końcu jest haft  i są łapki.

Haft obszyty metodą patchworku.
Miękka bawełniana tkanina w kolorze seledynu i fioletu.
Tył w kratkę, w tych samych kolorach.




A gdy już zrobiłam synek powiedział:
- Mamo popatrz, ale dopasowałaś do wzoru na kafelkach.

- Hi hi  niechcący i się udało.