która wyhaftowała Autka.
Idąc w odwiedziny do Marty uszyłam na szybko
torebeczkę dla jej dwuletniej córeczki Natalki.
A wczoraj od Marty dostałam
przepiękną zakładkę do książki,
wykonaną haftem krzyżykowym.
Najsympatyczniejszy ślimak pod słońcem
uśmiecha się do mnie z zakładki.
A z drugiej strony?
Ba, wiadomo do kogo należy do cudo.
Marto - DZIĘKUJĘ!




